środa

Dylemat.

Dylemat ....

jest wówczas, jak to tłumaczył kumpel kumplowi, gdy leżysz między piekną kobietą a gejem i nie wiesz do kogo odwrócić się plecami. 
Ja nie mam dylematów tego kalibru, bo jak się nie obrócę, to kusi mnie przyjemna robota. Albo zabrać się za mięciutkie kłębuszki i szydełko i oddać się relaksacyjnej czynności liczenia oczek, albo pracować na profity w teamie biznesowym, uczestnicząc min. w spotkaniach z dziewczynami.


biznes w domu

 Uwielbiam robić  jedno i drugie. Postrzegam Kasię i Anetę jako moje dobre koleżanki, ufam im i czerpię od nich wszystko, co najlepsze, a one chętnie dzielą się ze mną swoja wiedzą i doświadczeniem. 

praca w domu

Jak na zorganizowaną super łomen przystało, da się to wszystko pogodzić i wykroić jeszcze pół godzinki na  poobiednią drzemkę. Pomaga mi w tym niezawodny planer.
rozwój osobisty w projekcie biznesowym

Na zdjęciach poróbowałam zobrazować mój dylemat. Pozdrawiam was i do następnego wpisu:)

2 komentarze :

  1. ach te dylematy, ale ostatnio coraz mniej czasu mam na drzemki....

    OdpowiedzUsuń
  2. Ha Ty jak zawsze działasz - ja z całą pewnością mam czas na drzemkę z małą ale tylko dlatego że w nocy daje mi popalić i potem z zapałkami w oku siedzę ;)

    OdpowiedzUsuń