niedziela, 28 stycznia 2018

Pułapki mojej kreatywności.

Być może nie wyleciał wam jeszcze z głów mój pomysł na stół świąteczny 2017, dla przypomnienia TĘDY, bo to właśnie on okazał się rzeczoną pułapką.
Moja koncepcja nieprasowanego, szarego lnu  niespodziewanie odbiła się od ściany niezrozumienia.  Krzątałam się dookoła stołu, znosiłam świeczki, złote gałązki, lampiony, dosmaczyłam to różowymi akcentami, pewna siebie i swej pięknej aranżacji, piałam w wewnętrznym zachwycie, ale nie ma tak łatwo. Mama popatrzyła i ani słowem się nie odezwała.   Trochę mnie to milczenie zastanowiło, bo mamusia lubi sobie pogadać i milczenie  z pewnością nie jest jej mocną stroną.  Na drugi dzień nie wytrzymałam i zagaiłam mimochodem, że specjalnie ten len kupiłam do dekoracji i jechałam po niego dwa dni przed godziną zero.  Matuchna na to wyznanie przewróciła tylko oczyma i wyznała nieśmiało, że siedziała cicho, bo myślała, że z powodu braków w zasobach, jakąś szmatę z konta wyciągnęłam i kazałam jej być obrusem.
To jest właśnie pułapka kreatywności, niezrozumienie idei.
Ciekawa jestem, co by pomyślała, gdybym prezent dla niej zapakowała w  torebeczkę diy z gazety?

osłonka na doniczkę z jeansu, diy, hand made



Bywa też, że koncertowo spartolę robotę i sama mam trudności ze zrozumieniem swej początkowej koncepcji. Najgorzej jest gdy mnie ktoś pogania, w pośpiechu nie mogę pracować.
Doniczkę pomalowałam na prośbę męża. Spieszyło mu się, bo przecież będzie przesadzał, nał, tu i teraz. Też z początku nic nie mówił, specjalnie nie chwalił, właściwie stwierdził, że ta druga ładniejsza. Kiedy więc sama walnęłam się w piersi, wybuchł i dołączył do mnie, wyrażając dosadnie uczucia jakie się w nim wyzwalają na widok tego okropieństwa.
Musiałam  coś wymyślić i ratować sytuację. Pomógł mi w tym niezawodny jeans, pocięty w paski wraz z kolorowymi kordonkami, plus nowa technika i jest osłonka. Mąż był poza domem, a ja pomalutku ukręciłam tę osłonkę. Jest o niebo lepiej.
Poniżej mały instruktaż, pa:)





22 komentarze :

  1. Ej, ale Ty mi pomysł na jeans ukradłaś!😄 Właśnie czekam żeby grypa mnie na wieki zostawiła (no dobra, do następnego sezonu) i wezmę się za recykling spodni, a tu taki klaps...i już nie będę pierwsza 😁 Ja się tak zabieram za projekty że każdy mi je z głowy zabiera😂 Idę jeszcze obczaić Twój obrus bo ja ostatnio bardzo w tyle w blogowym świecie😉

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdrowiej kochana, nadrabiaj i do roboty.

      Usuń
  2. Powiem Ci,że moja mama pomyślałaby dokładnie to samo. A że takie obrusy do najtańszych nie należą to w ogóle nawet bym się jej nie przyznała ile za niego dałam;P A osłonka na doniczkę wyszła Ci Gosiu bardzo fajna!

    OdpowiedzUsuń
  3. Gosiu, żebyś Ty widziała minę mojej teściowej, gdy dostała pod choinkę prezent zapakowany w papier pakowy. To nieważne, że były do tego dołączone śliczne biało czarne wstążki i zielone gałązki i malutkie świąteczne dekoracje. Jej mina mówiła: jak śmiała zapakować prezent w "szary" papier! Nigdy więcej tego nie zrobię w stosunku do osoby z poprzedniego pokolenia :)
    A co do obrusa, len pognieciony wygląda przepięknie na zdjęciach. W realu taki obrus przed położeniem prasuję (nigdy nie krochmalę!) i lubię, gdy podczas użytkowania nabiera tzw. naturalne zagniecenia. Wtedy to jest to!
    Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z perspektywy czasu jest to zabawne, ale chwili gdy miażdżyła wzrokiem nie zazdroszczę:)

      Usuń
  4. Gdy tylko odwiedza mnie ktoś starszy pokoleniowo, w mojej głowie kłębią się przeróżne myśli. Z jednej strony wydaje mi się, że mieszkam przecież całkiem zwyczajnie, z drugiej strony zdaję sobie sprawę, że ta osoba ma tak zakorzenione różne stereotypy urządzania wnetrz, że nawet takie okno bez firanki może wywołać sensację. Wydawało mi się, że gnieciony len już się bardzo u nas zadomowił i każdy wie o co chodzi. Jednak, jak się okazuje, potrzeba na to jeszcze trochę czasu:) Osłonka cudna :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję. Poprzednie pokolenia urządzały wnętrza na lata i tak jak inni mają. Chyba, że trafiła się dusza artystyczna. Moja mama brak firanek u mnie zaakceptowała, choć wydawało jej się to dziwne:)

      Usuń
  5. Odpowiedzi
    1. Ach! Magia telefonu ;) czasem klik i jest zanim jeszcze napiszę ;) chciałam napisać, że bardzo podobają mi się podkładki i pojemniki robione tą techniką :) Pozdrawiam

      PS: obrus jest PIĘKNY <3

      Usuń
    2. Dzięki, może jeszcze się skuszę na dywanik, albo podkładkę:)

      Usuń
  6. A wiesz tak pomyślałam,że takie "niezrozumienie" Twojej koncepcji przez innych to właściwie jest komplement, to znaczy,że masz swój styl,nie podążasz za tłumem i masz odwagę być kreatywną. To że u Ciebie (na święta czy na co dzień)nie jest jak u wszystkich znaczy,że masz odwagę być sobą po prostu,a nie każdy tak potrafi:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W zasadzie bawi mnie teraz, jak ktoś robi okrągłe oczy i nie wie, co powiedzieć. Dzięki:)

      Usuń
  7. Gust to jest coś tak indywidualnego, że trudno o zrozumienie u innych, szczególnie wychowanych w innej estetyce. Ale za to masz nas - blogerki, które doskonale odnajdują się w takich klimatach :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie, na szczęście mam was:) Dziękuję:)

      Usuń
  8. Normalka. ;) Dla mnie to nawet nie jest różnica pokoleniowa, tylko kwestia gustu.

    OdpowiedzUsuń
  9. Uśmiechałam się jak czytałam dzisiejszy wpis. Hmmm...ależ jesteśmy różni, a jeszcze różnica pokoleniowa. Zawsze marzyłam o łożku, które będzie kute. I mam, i oczywiście białe. Nie są to tanie rzeczy, ale od czego są marzenia. Moje się spełniło:) Przyjechała teściowa i patrząc na łoże, stwierdziła, iż żeby z drutów mieć łóżko, to jeszcze nie słyszała;)))) Hihihi
    Twoje pomysły i kreatywność niezmiennie mnie zachwycają:)))

    OdpowiedzUsuń
  10. Znowu coś pięknego wyczarowałaś :)
    Uwielbiam Twoje pomysły!
    Są cudowne!

    OdpowiedzUsuń
  11. Jestem pod wrażeniem, cudowne kolorki i wzór !
    Pięknie i kreatywnie, jak zawsze Gosiu :))
    Pozdrawiam ciepło :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Doniczka wyszła cudownie i pomyśleć, że to z jeansu :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Wspaniała ta doniczka!! Piękny efekt z tego jeansu:)

    OdpowiedzUsuń
  14. I really like your new decorative designs! it's so beautiful so much and good idea on site.

    หนังใหม่

    OdpowiedzUsuń