piątek, 3 listopada 2017

Frędzle i odrobina jeansu. Drobiazgi DIY

 Podkładka shaggy.


poduszka dekoracyjna w pół godziny, boho podkładka hand made

Pierwsze próby podjęłam kilka miesięcy temu, ale ciągle coś było nie tak, więc rzuciłam  w kąt kłębkami razem z szydełkiem.  Chodziło mi o to, żeby było włochate, chciałam uzyskać coś w rodzaju frędzli na całej płaszczyźnie robótki. Aby szło szybciej, zaczęłam od pomponów przyczepianych jeden przy drugim, ale nie takiego efektu się spodziewałam, pompony to nie to.
Potem pomyślałam o przyczepianiu pojedynczych nitek za pomocą  cieniutkiego szydełka do tkaniny. Trochę lepiej, ale dłubanina taka, że nawet moja cierpliwość wyzionęła ducha.

Do trzech razy sztuka - dzierganie frędzli. 


frędzle boho, podkładka, przeróbka poduszki

Do trzech razy sztuka i jeszcze jedna próba dziergania szydełkiem w podkładce szydełkowej. Dało się spokojnie po dwie nitki i szybciej szło.
W zasadzie chodzi o to, by pozbyć się włóczek, które przegrały kastingi na bardziej wyjściowe robótki typu szal, czapka itd.
O wyglądzie frędzlastej podkładki decyduje jakość włóczek, moje włóczki, mimo prania i czesania, nie chciały współpracować i się wyprostować. Nie jest chyba najgorzej, skoro zdecydowałam się ją wam pokazać, dobrze wpisuje się w luzacki styl boho:)

Mała przeróbka poduszki.

Gładką, nudną poduszkę można szybko odmienić naszywając paski postrzępionego jeansu. Zrobiłam to różową wełenką, ściegiem fastrygowym. Myślę, że efekt wart jest spróbowania. Na postrzępione paseczki mam jeszcze inny pomysły, które jeszcze dopracowuję.

boho dodatki handmade

włochata podkładka diy

18 komentarzy :

  1. Poduszka wygląda bardzo fajnie! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Widzę Gosiu, że włochate dodatki w stylu boho Cię pochłonęły :) Bardzo fajna jest ta nowa podkładka pasuje do Twojego wnętrza. Ja też lubię styl boho i też go wprowadzam do swoich wnętrz !
    Pozdrawiam ciepło:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Aniu, jak zdobędę nowe włóczki będzie riplej i mam nadzieję, że bardziej efektowny:)

      Usuń
  3. Hahah, przegrały kastingi :-D
    Poducha świetna, tyle mam pomysłów na takie rzeczy, ciesz się ze swoich zdolności manualnych! Ja mam poniżej normy :-P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kastingi są bardzo ważne. Dzięki:)

      Usuń
  4. Podkładka świetna, można ją też wyeksponować na ścianie. Wyobrażam też ją sobie jako poduchę, po prostu wiele możliwości. Ten postrzępiony jeans wygląda bardzo dekoracyjnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prawdopodobnie poducha będzie. Dziękuję pięknie:)

      Usuń
  5. Fajne projekty. Też muszę zorganozować kakiś kasting i jakieś ozdoby poczynić. Inspirujesz!

    OdpowiedzUsuń
  6. Podkładka cudowna, naszywki dżinsowe na poduszce także, ale dziś dla mnie wygrywa zdanie: "W zasadzie chodzi o to, by pozbyć się włóczek, które przegrały kastingi na bardziej wyjściowe robótki typu szal, czapka itd.". Rany! Jak ja kocham takie teksty, jak ja lubię czytać ludzi, którzy piszą inteligentnie i z humorem. No uwielbiam, po prostu uwielbiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sprawiasz mi wielką radość, że dostrzegasz te smaczki. Dziękuję:)

      Usuń
  7. Ja zaczynam mieć chętkę na szydełko albo druty... Chodzi to mi gdzieś po głowie, ale wiem, że szybko się znudzi. Nie chcę się na razie za to zabierać. A poduszka odmieniona bardzo ciekawie. Mały trik i taka zmiana :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szydełko polecam, nie ma bałaganu, oczka nie uciekają i można zerkać na telewizję:)

      Usuń
  8. Myślę, że mogłabyś prowadzić warsztaty twórczego wykorzystania różnych skrawków :-)

    OdpowiedzUsuń
  9. Poduszka mnie zachwyciła. Jak większość rzeczy kt robisz! Jestem Twoją fanką! :)

    OdpowiedzUsuń