czwartek, 12 października 2017

Moja zielona szafa.

Szafy stare i nowe.

Tak naprawdę, to nie lubię współczesnych szaf. Nie podobają mi się te wielkie połacie płyt, są takie....sklepowe. Stare szafy bywają piękne, ale ze względu na gabaryty, do mojej klitki są po prostu za wielkie i za toporne. Rozumiem też, że bez szafy trudno się obejść. Postanowiłam zatem spowodować, żeby moja  nie była przekleństwem wnętrzarskim, zawalidrogą i wielkim mało praktycznym  grzmotem.

Wyjście awaryjne, szafa DIY.


szafa diy, narożna szafa

Po wyprowadzce z 15-sto metrowego pokoju meblościanki wraz z szafą, stanęłam przed decyzją, gdzie lub w czym pomieścić wszystkie ubrania. Przez chwilę rozważałam zakup gotowej, współczesnej szafy, ale nawet najtańsza, była dla mnie za droga i niewarta swej ceny. Stanęło na pomyśle zrobienia mebla własnoręcznie.
Zaprojektowałam zatem narożną szafę, którą idealnie dopasowałam do pomieszczenia i która kosztowała  o połowę mniej niż od najtańsza ze sklepu.

Bitwa o przestrzeń

I niema w tym stwierdzeniu przesady, liczył się każdy centymetr. Szafa, a teraz właściwie zabudowa, jest zbudowana na miarę. Całość zbudowana jest z płyt gipsowych, potrzebne były trzy ścianki. Część głębsza z drążkami na dwóch poziomach ma wymiary 58x120, część z półkami 69x50.
Zamiast drzwiczek chciałam powiesić zasłony albo rolety, jednak ze względu na małoletniego musieliśmy mieć zamykaną i to na kluczyk. Młody wówczas upodobał sobie otwieranie wszystkiego i robienie "porządków".  Drzwiczki kupiliśmy w markecie, a niedopasowanie (lepsze są odrobinę mniejsze) zniwelowane zostało przy pomocy drewnianych listewek. 
Nasza niby szafa służy nam ponad dziesięć lat. Ścianki i drzwiczki można malować, dopasowując je tym samym do wystroju wnętrza. Myślałam już nie raz, czy nie wymienić jej na coś innego i niestety, czy raczej stety, jest niezastąpiona. 

szafa hand made, zabudowa na miarę

szafa na miarę


alternatywa dla szafy


20 komentarzy :

  1. Jak zobaczyłam zdjęcia to pomyślałam, że na dniach sobie tę szafę zmajstrowałaś, a potem przeczytałam, że już dziesięć lat Ci służy. Widzisz jak to jest - jak co dobre to się nie starzeje;) A w połączeniu z zielonymi ścianami to już w ogóle młodzieńczo:) I jakże optymistycznie:)!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki:):) Zauważyłam, że jak wrzucałam fotki na blog, to nie wydawały mi się takie ciemne.

      Usuń
  2. Wygląda rewelacyjnie! A poza tym nikt takiej nie ma. U mnie w sypialni stoi sklepowa, którą teraz po raz drugi przemalowałam (niebawem pokażę) i najlepsze jest to, że w zależności od nastroju można zmieniać jej charakter :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przemalowywanie mebli jest super. Dziękuję:)

      Usuń
  3. Bardzo ładnie się prezentuje :) śliczna jest.

    OdpowiedzUsuń
  4. Aż mi się oczy zaświeciły, bo ja mam problem z doborem szafy do przedpokoju. Też jest w rogu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam, choć jest nieprzestawialna:)

      Usuń
  5. Szafa wygląda świetnie! Osobiście lubię te nowoczesne proste meble. Mam taką właśnie wielką szafę z przesuwanymi drzwiami. Ile ja tam zapakowałam to tylko ja wiem. :) Kwestia osobistych preferencji.

    OdpowiedzUsuń
  6. To prawda, że liczy się każdy centymetr przestrzeni, zwłaszcza w mieszkaniu w bloku :) Twój pomysł na szafę bardzo mi się podoba. A ta zieleń dodaje charakteru całemu wnętrzu.
    Pozdrawiam ciepło :)

    OdpowiedzUsuń
  7. szafa jest super! i te drzwi - absolutnie idealne :) czasem boimy się własnych pomysłów, wybieramy 'gotowce', ale ja też mam szafę swojego pomysłu i jestem zadowolona :) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  8. Fajny pomysł. I sam fakt że jak się zieleń znudzi można przemawiać na inny kolor bardzo mi się podoba.

    OdpowiedzUsuń
  9. Piękna szafa, podziwiam też kolor i przyznajeę sie, że w nowym domu też sporo szaf zrobiliśmy samodzielnie.
    Grunt to dobry pomysł.:))

    OdpowiedzUsuń
  10. Świetna. Kolor bardzo mi się podoba;) Zawsze możesz ją zmieniać wedle uznania, pojemna, czego chcieć więcej?

    OdpowiedzUsuń
  11. Ostatnio kocham biel, jednak twoja szafa jest obłędna... i te szatersy... strzał w dziesiątkę. Pozdrawiam ciepło, Gosiu :-)

    OdpowiedzUsuń
  12. Jest super i te drzwiczki jak z amerykanskich filmów grozy.W takiej szafie zawsze sie chowali przed mordercą lub złymi mocami.I przez te lamelowe szparki z bijącym sercem wypatrywali niebezpieczenstwa;)

    OdpowiedzUsuń
  13. the wardrobe looks great! I personally like these modern simple furniture. I have such a big wardrobe with sliding doors. How much I packed there is only I know. personal preferences.

    หนังออนไลน์

    OdpowiedzUsuń
  14. witam Ciebie w blogosferze, widzę po archiwum że nowy blog:)

    OdpowiedzUsuń
  15. Jesteś chyba jedną z najbardziej pomysłowych osób, jakie spotkałam w blogosferze. Jestem zauroczona szafą, i pomysłem, i kolorystyką, i w ogóle Twoim podejściem to zakupów. Tak trzymać, pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń