wtorek, 11 lipca 2017

Nie wyrzucaj. Jeansowe hand made.

Tak to jest, jak się łapie wiele srok za ogon, blog odłogiem leży, sympatycy się wykruszają i wygląda z wierzchu jakbym do góry brzuchem leżała. Co prawda brzuch coraz mniejszy, nie odpuszczam mu i plan z marca cały czas się realizuje. Przejście na dietę bezmięsną trochę pogmatwało sprawę, ale na razie sobie radzę i pracuję nad zakorzenieniem nowych zwyczajów. Uczę się na nowo gotować. Najprościej jest oczywiście z daniami tradycyjnymi w wersji wege, ale to nie wystarczy. Zyskuję nowe spojrzenie na wiele zwyczajnych produktów, które można przygotować zupełnie nadzwyczajnie.
Do tego wciąż żywa idea zero waste.  Postaram się wkrótce coś nowego na ten temat przygotować.
Z rękodziełem trochę przystopowałam, a właściwie zamotałam się na dłużej w jednym, większym projekcie.
Będzie to spora narzuta z kawałków jeansu, pozyskanych z niepotrzebnych już spodni, a jakże.
Projekt odkrywczy nie jest, ale jak go zrealizuję, to chyba pęknę z dumy. Palce pokłute, opuszki obolałe, ale już widać, że będzie piękna.

jeansowa narzuta, heksagony, patchwork, ręcznie zszywam, narzuta dla zero wastera



hand made z jaensu, ręcznie zszywane heksagony, ogranicz zakupy i zrób sam,

 Konkretnie będzie to moja heksagonowa wariacja, czyli narzuta z jeansowych heksagonów, zszywanych ręcznie. Nie potrzebuję narzuty, ale te wszystkie jeansy nie mogą się zmarnować. Mogę pokusić się o stwierdzenie, że występuje u mnie syndrom nałogowego upcyclingowania.
Pozdrawiam wakacyjnie:)


20 komentarzy :

  1. Narzuta robi wrażenie. Super pomysł i jak widzę - świetne wykonanie:)
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, mam nadzieję, że przed zimą skończę:)

      Usuń
  2. Wow, zapowiada się pięknie! Jedna fotka mnie zaintrygowała - czy Ty w te heksagony wszywasz tekturkę? ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, tekturkę właśnie. Po zszyciu elementów się je wyjmuje i wykorzystuje ponownie:)

      Usuń
  3. Ja się wcale nie dziwię :)
    Jak masz takie zdolności nie wolno ich marnować!
    A narzuta na pewno znajdzie swoje zastosowanie! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trudno się powstrzymać, uwielbiam jeans. Dziękuję Ewuś:)

      Usuń
  4. Popieram ! Ja nie wyrzucam zniszczonych jeansów, tylko też je staram wykorzystywać do różnych rzeczy. Mam u siebie pojemniki jeansowy i poduszkę do przytrzymywania otwartych drzwi. Nie mam niestety maszyny i wszystko szyję ręcznie, ale na razie daję radę. Twoje jeansowe szyjatka od dawna podziwiam :)
    Pozdrawiam ciepło !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja uwielbiam szyć ręcznie, odpręża mnie to:)

      Usuń
  5. Skrajności, skrajności... ;) Narzuta zapowiada się ciekawie! ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Co masz na myśli moja droga? Czy uważasz, że jestem fanatyczką?. Pozdrawiam:)

      Usuń
  6. Oj, podziwiam za chęci;) Będzie świetna!

    OdpowiedzUsuń
  7. Pomysł nie nowy, ale zawsze świetny :) Szczególnie w Twoim wykonaniu. Ja poszłabym na łatwiznę i szyłabym z kwadratów lub prostokątów. Za to Twój efekt będzie z pewnością spektakularny! Podziwiam i trzymam kciuki za szybkie ukończenie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z prostokątów już mam. Dzięki za miłe słowa:)

      Usuń
  8. To jest praca dla cierpliwych i wytrwałych! Podziwiam i wiem, że będzie piękna :)

    Pozdrawiam, Marta

    OdpowiedzUsuń
  9. Wow! Jestem pod wrażenie Twojej kreatywności :) Super to wygląda :)

    OdpowiedzUsuń
  10. wow! mnóstwo pracy, cierpliwości potrzeba. powodzenia i czekam na efekt końcowy :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Wow do tego trzeba mieć sporo cierpliwości :)

    OdpowiedzUsuń
  12. wow!!! piękna narzuta :)
    też wykorzystuję stare spodnie dżinsowe nadając im nowe życie

    OdpowiedzUsuń