wtorek, 13 czerwca 2017

Zapraszam na konkurs

Zapraszam na konkurs.

Postanowiłam przerobić wszystkie resztki włóczki i tkanin, które mam w domu. Chcę  mieć świadomość, że nic się nie zmarnowało i oczyścić pudła z niekiedy zapomnianymi zasobami. Nie ma tego tak dużo, bez przesady, ale zawsze.  
Znów stuprocentowy upcycling, poszewka na poduszkę. Poszewka jest okrągła, bo  okrągłe, szydełkowe najbardziej mi się podobają. Po raz kolejny połączyłam moje ulubione materiały, włóczkę i jeans. Nietrudno się domyślić, że i szycie ręczne było, stuprocentowe hand made. 
Chętnie zatrzymałabym ją dla siebie, ale tak dawno nie było w czasie oscrapowanym konkursu, że wstyd. Będę dzielna i oddam ją zwycięzcy  w moim konkursie.

Zapraszam na konkurs
Regulamin jest taki:
- Konkurs organizuję ja - Gosia Cash.
- Konkurs odbywa się na blogu Czas oscrapowany.
- Do zabawy można zgłosić się do 25.06.2017 do godz. 24.00.
- Rozstrzygnięcie przeze mnie  26.06.2017.
- Nagrodą jest przedstawiona na zdjęciach poszewka na poduszkę hand made.
- Aby wziąć udział należy wpisać w komentarzach chęć uczestnictwa i odpowiedzieć na pytanie: Jak dbasz o środowisko naturalne?
- Zwycięzcę zostanie wybrany przez dwuosobowe jury.
- Nagroda może być wysłana tylko na  adres krajowy.
- Mile widziane info o konkursie oraz  powyższe zdjęcie  na blogu uczestnika lub innym koncie społecznościowym. 



 okragła poszewka hand made do wygrania





szydełko plus jeans, poduszka diy


9 komentarzy :

  1. Moja walka o środowisko to tak, naprawę walka z moim lenistwem i roztrzepaniem. Szybko przyzwyczaiłam się do tego, że wszystko mam podane na tacy i to za darmo, np. foliówki. Około rok temu, nie wiem dlaczego coś pękło we mnie. I zaczęłam słuchać innych, głownie mojego męża- on ma naturę zbieracza, uważa, że wszystko się przyda, ja zawsze chciałam mieć czystą przestrzeń, przez co tak naprawdę śmieciłam. Obecnie dużo myślę, np. nad zakupami- walka z lenistwem i roztrzepaniem. Zakupy panuję tak, żeby wszystko wykorzystać, przeszukałam biblioteczkę mamy w poszukiwaniu książek kucharskich i prowadzeniu domu z okresów jej młodości- skarbnica wiedzy, dzięki czemu nie marnuję już jedzenia, mam własne torby. Wykorzystuję sokownik babci i sama robię soki z czarnego bzu, winogron, wiśni. Kupiłam maszynę do szycia i uczę się szyć, ponownie walka z lenistwem;). Szyję ze starych ubrań, torby, zabawki dla psów, legowiska, podkładki na stół. Największym moim sukcesem jest samodzielne robienie mydła. Podchodziłam do niego z dwa lata. Kiedy spróbowałam pierwszy raz to od razu się zakochałam. Dzięki mydłu zredukowałam ilość chemii w swoim domu od kosmetycznej po gospodarczą. Do tego znalazłam pasję, której nigdy tak naprawdę nie miałam. Dzięki chęci zmiany swojego życia na bardziej ekologiczne znalazłam swoje miejsce- hobby. Wzbogaciło to moje życie, trafiłam na grupę mydlarską i doświadczam niesamowitej radości, jaką daje mydlenie. I wiedza, ona jest bezcenna, nauczyłam się dużo, chcę wiedzieć jeszcze więcej. Cieszę się, że zmądrzałam.

    OdpowiedzUsuń
  2. Gosiu! bardzo chętnie wezmę udział w konkursie. Od dawna podziwiam Twoje prace i okrągła poszewka również skradła moje serducho. Jest świetna!
    Dbałość o środowisko to bardzo szeroki temat. Staram się jak mogę, by przyczynić się do ochrony przyrody. Największy nacisk kładę na edukację młodego pokolenia. Jest mi o tyle łatwiej, że uczę przyrody i geografii. W zasadzie "siedzę w tym temacie" :) Z ludźmi starszymi można zrobić wiele, ale z młodymi da się zrobić wszystko! Świadomość ekologiczna w młodych musi być wyssana z mlekiem matki. Jeśli od najmłodszych lat wdrożymy pewne działania, będą owocować. I tak uczymy się segregować odpady, mówimy o dziurze ozonowej, efekcie cieplarnianym, kwaśnych opadach. Szukamy dzikich wysypisk w okolicy i pukamy do władz gminnych z dokładną mapą, gdzie one się znajdują. Dokarmiamy ptaki i sarny. Budujemy domki dla owadów przy szkole. Bierzemy udział w warsztatach w naszym parku narodowym, w konkursach ekologicznych i różnego rodzaju akcjach. Zbieramy nakrętki dla pewnej osoby z naszej gminy, zbieramy baterie. Dużo mogę wymieniać...
    Pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Jesteśmy nieodłącznym elementem otaczającej nas przyrody. Każda bowiem część ekosystemu jest nierozerwalnie powiązana z pozostałymi elementami i nieustannie wpływa na całe środowisko naturalne, w którym funkcjonuje.
    Człowiek ciągle dąży do doskonałości i maksymalnego ułatwiania życia, wykorzystując przy tym bogate zasoby naturalne. Musimy pamiętać, że część surowców jest nieodnawialna, dlatego konieczna jest troska o przyrodę, życie w harmonii z naturą.
    Każdy może się przyczynić do ochrony środowiska, w którym żyje.
    Taka dewiza przyświeca także mojemu codziennemu życiu. W swoim domu używam energooszczędnych sprzętów, nie marnuję wody i segreguję odpady. Można powiedzieć, że nic w tym nadzwyczajnego, bo wielu z nas to robi. Moje życie w harmonii z naturą nie kończy się tylko na tym. Już od dawna w moim domu nie ma foliowych siatek na zakupy.
    Styl eko preferuję także w wystroju domu. Tylko naturalne tkaniny i dodatki. Żadnych zbędnych plastików i tworzyw sztucznych.
    Eko życie preferuję także w żywności i kosmetyce. Mam swoja małą działeczkę z warzywami, tylko naturalnie nawożonymi. Smak np. pomidora znacząco różni się od tego z supermarketu. Możecie mi wierzyć lub nie ale tak właśnie jest. Wraz z rodzicami hodujemy także kury, dzięki nim mamy świeże i smaczne jajka.
    W pielęgnacji ciała szukam kosmetyków naturalnych, ziołowych z ekstraktami z owoców. Zwracam uwagę na to, aby nie zawierały sztucznych barwników i innych składników. Ważne jest także dla mnie to, czy nie były testowane na zwierzętach i czy ich opakowanie nadaje się do ponownego przetworzenia.
    Natura to również cudowny lek na stres i przygnębienie. Przebywanie w lesie czy ogrodzie ma zbawienny wpływ na zmęczenie i skołatane nerwy. Staram się jak najwięcej przebywać we wspomnianych miejscach.
    Życie w harmonii z naturą to nie tylko dbanie o środowisko, a także życie bez nieuzasadnionego ingerowania w nie.To też świadomość tego, że dużo możemy zrobić racjonalnie myśląc i działając.

    OdpowiedzUsuń
  4. Gosiu, z wielką przyjemnością biorę udział w Twoim konkursie. Od dawna podziwiam Twoje rękodzieło i "szyjątka". Poduszka bardzo mi się podoba. Mam pod koniec czerwca urodziny, więc może szczęście mi dopisze :).
    Dbanie o środowisko to dla mnie od dawna świadomy styl życia. Jest to temat dla mnie bardzo ważny i bardzo bliski. Związany z moim wykształceniem i z moją dotychczasową pracą.
    A jak dbam o środowisko. Segreguję odpady i ograniczam ich ilość. Zużyte ubrania przerabiam głównie na ściereczki. Te które nie są jeszcze zniszczone oddaję na Czerwony Krzyż, Karitas. Zużyty sprzęt AGD również oddaję na zbiórki organizowane przy kościele. Plastikowe opakowania spożywcze np. po lodach służą mi jako organizer na leki, na przyprawy, dodatki do ciast, czy jako organizery do szuflad na dodatki pasmanteryjne i biurowe. Pudełka po lodach sprawdzają się też jako doniczki. Buteleczki po lekach wykorzystuję do przechowywania guzików, cekinów, szpilek. Szary papier, folię bąbelkową, kartony z paczek nie wyrzucam tylko wykorzystuję ponownie do pakowania. To samo dotyczy wstążek z prezentów i kwiatów. Szklane słoiczki po oliwkach czy buteleczki po kosmetykach wykorzystuję dekoracyjnie w różnych aranżacjach, sprawdzają się jako flakoniki. Duże szklane słoiki służą mi za wazony, ale też i do weków. Recykling jest mi bardzo bliski. Na zakupy wykorzystuję te same torby. Nie przynoszę plastikowych, jednorazowych torebek do domu. Oszczędzam wodę i prąd. Gdy nie używam danego sprzętu to wyłączam go do końca, nie zostawiam ładowarek w kontaktach czy telewizora na czuwaniu. Staram się jak najwięcej chodzić "piechotą", a gdzieś dalej wybieram komunikację miejską. Używam głównie naturalne kosmetyki i ubrania z naturalnych tkanin.
    Cenię i podziwiam Gosiu Twoje zaangażowanie w dbanie o środowisko.
    Pozdrawiam ciepło :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Hahaha
    Świetny konkurs z wielką przyjemnością biorę udział - w końcu jestem już szczęśliwą posiadaczką jednej Twojej poduszki i wiem jaka to radość :)

    Najpierw zamieszczam baner u mnie na boczku.

    A teraz odp na pytanie.
    - segreguję śmieci - plastiki, szkło, korki, baterie.
    - nie wyrzucam ubrań, przerabiam, daję znajomym, oddaję w różne miejsca.
    - nie wyrzucam rzeczy kt nie są zepsute a kt nie używam - wystawiam je na olx np za darmo.
    - pół szafy mam przydasi z których zrobię różne rzeczy, których szkoda wyrzucić bo przecie mogą się przydać do... jak będę wiedziała to na pewno je wykorzystam.
    - robię zakupy z głową - dwa razy się zastanowię czy jest mi coś potrzebne :)
    - nie biorę reklamówek, zrywek, wszystko na hura wrzucam do mojej przepastnej torebki, a co się nie zmieści do torby wielokrotnego użytku z płótna.

    To pierwsze rzeczy kt przychodzą na myśl :)
    pozdr

    OdpowiedzUsuń
  6. Jak dbam o środowisko?? Nie wyrzucam śmieci byle gdzie ; )

    OdpowiedzUsuń
  7. Środowisko naturalne coraz bardziej przez człowieka niszczone,
    jest to miejsce życia dla roślin i zwierząt niezastąpione.
    Zanieczyszczenia i śmieci nawet do lasów docierają,
    ludzie z własnych błędów sprawy często sobie sprawy nie zdają.
    Gdyby ludzie o środowisko naturalne dbali,
    na alergie by tak nie chorowali.
    Zanieczyszczone pożywienie zjadają,
    zwierzętom naturalne środowisko do życia odbierają.
    Coraz więcej lasów jest wycinanych,
    na ich miejsce mnóstwo hipermarketów i fabryk stawianych.
    Dbanie o środowisko mojej rodzinie wpoiłam,
    i niezbędnych zasad nauczyłam.
    Reklamówek nie kupujemy,
    na zakupy bawełniane torby bierzemy.
    Śmieci segregujemy,
    niepotrzebną odzież ubogim oddajemy.
    Plastików nie spalamy,
    bo o środowisko i powietrze dbamy.
    Naturalne opryski w ogrodzie stosujemy,
    przez co siebie i otoczenia nie trujemy.
    Własne owoce i warzywa posiadamy,
    codziennie zdrowie na talerzu zjadamy.
    Z niepotrzebnych przedmiotów dekoracje do domu i ogrodu tworzymy,
    stylem i oryginalnością nasz dom zdobimy.
    Zimą zwierzęta dokarmiamy,
    wielką satysfakcję z tego mamy.
    Człowiek, który środowisko naturalne szanuje,
    od niego dobro i radość emanuje.

    OdpowiedzUsuń
  8. Stosuję recykling w modzie. Wśród moich przyjaciół i znajomych często wymieniamy się ubraniami. Jeśli czegoś nie noszę od pół roku, to wiem, że już nie założę i oddaję. Często kupuję też odzież w lumpeksach. Wielokrotnie wyprane ubrania są pozbawione toksycznych substancji. Poza tym mam oryginalne ciuchy nie wydając przy tym fortuny i nie wyglądam jak połowa dziewczyn w moim mieście. Noszę torbę płócienną zamiast skórzanej. Jest uniwersalna, lekka i wygodna. Towarzyszy mi przez cały dzień, a jej posiadanie jest w dobrym guście. Wystarczy tylko popatrzeć na celebrytów. Plastikowym reklamówkom mówię zdecydowane: NIE! Zamiast kamieni szlachetnych wydobywanych w ciężkich warunkach przez dzieci noszę drewnianą biżuterię. Nie tylko ekologicznie, ale stylowo i zdrowo. Pomagam też światu kupując gumowe bransoletki. To teraz szalenie modny trend. Mam ich kilka w różnych kolorach na nadgarstku. Przyciągają wzrok i jest to dobry pretekst, by zwrócić uwagę na problemy świata. Kolejny etap budowania mojej świadomości ekologicznej- to używanie kosmetyków naturalnych do pielęgnacji i mineralnych do makijażu. Idealnie wpisują się w trend ekologicznego stylu życia, w którym ceni się produkty przyjazne ciału. Gdzie tylko mogę, jeżdżę rowerem. Stałe tempo i porcja ruchu oraz rower z koszykiem sprawiają, że jestem w dobrym humorze i zachowuję szczupłą, ale nie wychudzoną sylwetkę. Wysportowane i zdrowe ciało jest bardzo glamour! Włączam pralkę i zmywarkę przy pełnym załadunku lub korzystam z programów "pół załadunku". W przypadku zmywarki rezygnuję ze wstępnego płukania. Ono naprawdę nie jest niezbędne. Jeśli myję naczynia w zlewie, zatykam korek i nie używam bieżącej wody. Kąpiel w wannie zastępuję prysznicem. W skali roku ten nawyk- poza jędrniejszą skórą- daje spore kwoty. Zakręcam wodę w czasie mycia zębów. Zawsze wtedy sobie wyobrażam, że każda ilość wody, której nie zmarnuję, trafi do ludzi żyjących na pustyni, gdzie po wodę trzeba wędrować kilka kilometrów i gdzie każda kropla jest na wagę złota. Nalewam do czajnika elektrycznego taką ilość wody, jaką potrzebuję. Już dawno naprawiłam wszystkie nieszczelne krany. Kiedyś, gdy potrzebowałam ciepłej wody, to zwykle czekałam, aż zleci zimna. W ten sposób marnowałam sporo litrów, teraz pod kran podstawiam pojemnik, a potem tą wodę zużywam do gotowania czy mycia. Wodę z wazonu, w którym stały kwiaty, wykorzystuję do podlewania skrzynek na balkonie. Brudna woda z akwarium jest bogata w składniki mineralne, zamiast ją wylać, używam jej do podlewania kwiatów w doniczce lub w balkonowej skrzynce. Taka postawa nie obniża standardu życia, wręcz przeciwnie. Każdy z nas bez większego wysiłku może robić coś, co choćby w niewielkim stopniu chronić środowisko naturalne.

    Pozdrawiam

    Karolina

    OdpowiedzUsuń