środa, 10 maja 2017

Zabawa w dekoratora

Drobiazg, a cieszy.

Postanowiłam pobawić się w dekoratora na wiosnę. Zdolności w tym kierunku nie wykazuję, ale podglądam i próbuję, a moją największą inspiracją jest ostatnio Paulina (Style Recital).
Wprowadziłam ostatnio kilka zmian w stylu życia i  wciąż szukam nowych dróg, by nie tkwić w rutynie i nudzie. Ma być przyjemnie, zaskakująco i niekoniecznie praktycznie, ma być fan.

Stolik do wszystkiego, czyli ikea hack

Stoliki z ikeły opatrzyły się, zawadzały i  w ogóle przestały pasować. Postanowiłam  jednak nie kupować kolejnego, tylko wymyślić coś z  materiału posiadanego. Od większego stolika wykręciłam nogi i wygrzebałam z kąta sosnową deskę, oczekującą od wieków na pocięcie. Podkładki, czy coś podobnego miały z niej powstać, ale czort to bierz, bo zapomniałam.
Nogi w bukowej okleinie przemalowałam na biało, bo nic innego nie przyszło mi do głowy, blat z deski na razie pozostanie goły. Wyszedł z tego skojarzenia zgrabny stolik do wszystkiego. Pod laptop, gdy zalegam na kanapie. Pod kawę, książkę, kwiatek. Może być mini barkiem i ławeczką do ekspozycji bibelotów. Lekki, poręczny, same zalety, o rany i znów praktycznie wyszło.

styl skansynawski czy inny, fotel ogrodowy w pokoju, ekspresowe dekoracje



stolik z deski, nowy stolik ze starego, nie wyrzucam, przerabiam,   nie marnuję, żyjęzero waste

kosz uszyty z worka, kosz na poduszki z krzyżykiem, w stylu skandi

złota poduszka, pomysłowy stoliczek, lampka retro

Mini klosz z sukulentem

Podczas porządków, w zasobach domowych, znalazłam świąteczny klosik z reniferem. Był nieco kiczowaty, postanowiłam dać mu drugie życie. Na razie wygląda tak, ale widzę w tym maluchu potencjał i mogę stwierdzić, że to jego pierwsza odsłona.

 szklana kopułka, ekspozytor

Namaluj sobie obraz

Wystarczy podobrazie z Empiku i farbki. Zdolności plastyczne niekoniecznie, bo zawsze można podeprzeć się szkicem ołówkiem. Poszłam w prostotę i namalowałam gruszkę na różowym tle.

obraz diy, gruszka, łatwe dekoracje

proste dekoracje, pompony, srtyl boho

Lampka vintage


Wisienką na torcie jest moja nowa lampka. Śliczna, pastelowa ze złotym, drucianym abażurem, ha:)
Kto zgadnie skąd ją mam?



Z tych składników powstało "danie" jak wyżej. Jak wam się podoba? Pozdrawiam ciepło, bo za oknem.... lepiej nie mówić:):)

15 komentarzy :

  1. no mnie podoba się bardzo wszystko!!! i super kierunek jaki obrałaś, lubię ten styl bardzo :)

    OdpowiedzUsuń
  2. fajnie - nawet bardzo fajnie ;) pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Uroczy kącik boho. Miło się ogląda, jest sam w sobie jak obraz. A lampka świetnie podkręca klimat :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki, a mąż się dziwił, po co mi to:)

      Usuń
  4. Ja też tak mam, że cieszą mnie drobiazgi :) Wciąż zmieniam coś na komodach, stolikach :) Twoje drobiazgi są świetne, zwłaszcza lampka vintage jest genialna.
    Pozdrawiam ciepło :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To świetna zabawa i zdjęcia na blog też trzeba gdzieś robić. Dziękuję:)

      Usuń
  5. OOoo. takie kąciki to ja lubię :)

    OdpowiedzUsuń
  6. takie podejście uwielbiam, nie wyrzucamy, a nadajemy nowego charakteru :) efekt super. lampka czarująca, ale skąd takie cudo? nie mam pojęcia.
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ta cudna lampka złowiona u Pauliny z bloga Style Recital:)

      Usuń
  7. Stolik faktycznie wydaje się bardzo praktyczny. Dla mnie lampa jest mega! Przeczytałam powyżej, ze od Pauliny :) A możliwe, że gdzieś ją już widziałam... ;) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  8. Podręczny stoliczek jest mega zgrabny. Widać od razu, że się przydał.
    Bardzo podoba mi się lampa - taka klimatyczna! :)

    OdpowiedzUsuń