niedziela, 28 maja 2017

Osłonka na doniczkę z jeansu

Post mógłby być krótki i tylko na temat poczynionej doniczki, ale jak we wpisie jest mało słów to nie zaistnieje w wyszukiwarce i będą słabe wyniki. Muszę jakoś to jedno zdanie rozciąąąąągnąć, choćby i nie na temat było.
Więc? Wiem, wiem nie zaczyna się zdania od więc, no to może o niczym, albo o pogodzie. Narzekać nie można, w Gdańsku pogoda plażowa, chmurki na niebie żadnej, ubrania można kuse włożyć, nogi pokazać, na nogi sandały i labada. Nogi mam wszak jak sarenka, szkoda tylko, że nie takie zgrabne, a owłosione:):)
Urodziłam się w spodniach i jest to moje ukochane odzienie,nie mogę jednak prażyć się latem w galotach, dlatego sezon uważam za otwarty. Nóżki gładkie i nawilżone, piętki wygładzone.


Mam czasem taki odpał, że siedzę i wsmarowuję, wsmarowuję i wsmarowuję, godzinami. Jestem jak  foka. Do balsamu dodałam odrobinę oleju kokosowego, mogę brać udział w damskich zapasach, bo z każdego uścisku się wyślizgnę.
Dobra, koniec zagadywania, doniczkę uszyłam, a właściwie osłonkę. Spód okrągły, reszta z klinów. Ułatwiłam sobie, bo szwy wywalone na wierzch i postrzępione i efekt całkiem, całkiem. Kwiatów przybywa, kupujemy, coraz to nowe donice, a ciągle czegoś brakuje. Jeansową mam już jedną w pokoju syna, dlatego druga i całkiem inna nie zawadzi. Stare portki i godzinka szycia ręcznego i oto ona.

Dzinsowa doniczka hand made

doniczka z jeansu, uszyta z klinów
Poniżej górnej krawędzi wszyłam dodatkową obręcz, pasek z materiału, co zobaczycie jeśli tylko troszkę wytężycie wzrok. Zabieg ten ma pomóc w utrzymaniu formy osłonki.
Dziękuję Wam moje drogie za odwiedziny i budujące komentarze. Pozdrawiam ciepło:)

19 komentarzy :

  1. jejku statystyki? Jakoś nie zwracam na to uwagi, piszę bo lubię, dla siebie.
    A osłonka bombowa....takie nic, niby, a kawałek serca i radości. Oczka cieszy ten jeans

    OdpowiedzUsuń
  2. Odpowiedzi
    1. Dzięki, jeans to skarbnica pomysłów:)

      Usuń
  3. Hahahah, zapasy mnie rozwaliły :-D
    Skąd Ty masz tego fikusa?? Przepiękny okaz, też poluję.
    Świetna osłonka, z zielonym cudnie gra <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W Biedronce kiedyś były. Dwa zgarnęłam, ten mały ze zdjęcia i jeden większy:)

      Usuń
  4. Ten jeans. . . jedyny, ponadczasowy. A Twoje dłonie są jak czarodziejska różdżka. Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  5. Super osłonka! Przeraża mnie tylko ta godzina szycia. Bardzo brakuje mi cierpliwości, więc tym bardziej podziwiam cierpliwych:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Maszynowo trwałoby to chwilkę. Ja uwielbiam szyć ręcznie:)

      Usuń
  6. Twoje pomysły zawsze mi się podobają.
    Taka osłonka jest bardzo ciekawa :)
    Nie przeszkadzają mi strzępienia - uważam że dodają całości uroku :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na szybko ją zrobiłam i nigdzie podobnej nie widziałam:)

      Usuń
  7. Lubię jeans i Twój pomysł mi się bardzo podoba :) Zazdroszę Ci lata w Gdańsku, nie musisz daleko wyjeżdżać, by cieszyć się morzem.
    Pozdrawiam ciepło !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lato w Gdańsku jest na ogół parne i deszczowe, ale tak czy siak, Bałtyk jest piękny w każdą pogodę:)

      Usuń
  8. Podziwiam zamiłowanie do szycia ręcznego :). Fajny i oryginalny efekt. W takiej wersji osłonki z jeansu jeszcze nie widziałam :).

    OdpowiedzUsuń
  9. Powiem tak, ta osłona to byle co nie jest . Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  10. Osłonka wygląda rewelacyjnie - jest jedyna w swoim rodzaju i niespotykana. Uwielbiam wszelkie dodatki z dżinsu, przeróbki, ale czegoś takiego jeszcze nie widziałam :) Pomysłowa jesteś!
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  11. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  12. Świetna! Bardzo ładnie się prezentują szwy po zewnętrznej stronie :)

    OdpowiedzUsuń