sobota, 13 maja 2017

O porządkach i co z nich czasem wynika

Zapewne nie raz raz spotkaliście się ze złotymi radami dotyczącymi porządków i sprzątania. Napisano na ten temat książki, wiele postów na blogach, nakręcono program telewizyjny, więc ja nie zamierzam udzielać wam rad.

DIY ze spódnicy, co zrobiłam ze spódnicy

Osobiście nie często korzystam z rad innych, działam po swojemu, bo na drugie mam Samosia:)
Lubię porządek i czystość, ale bez przesady, jestem też bałaganiarą. Nie mam z tym problemu, nabałaganię i posprzątam, znów nabałaganię itd. W młodości sprzątanie było jak przygoda i trwało  w nieskończoność.


Porządkując  przykładowo stare zdjęcia, zaczynałam je przeglądać i zamiast kontynuować pracę, przenosiłam się do krainy wspomnień. Podczas odkurzania księgozbioru nachodziła mnie ochota  na czytanie  fragmentów ulubionych książek, nie wspominając już o wertowaniu starych czasopism i wycinaniu co ciekawszych stron. Zdarzyło się też, że podczas sprzątania znalazłam  rolkę tapety i postanowiłam natychmiast wytapetować nią fragment ściany w kuchni. Sprzątanie działało często  jak terapia i rozrywka w jednym, po wszystkim dobry humor zapewniony. Nie cieszyłam się tym stanem zbyt długo, bo po pewnym czasie do mojego bałaganu dołączył  mężowski i synowski, i sprzątanie straciło swój wcześniejszy fan, niestety.
Sprzątanie na odstresowanie. W mediach  autorytety polecają dziś na chandrę zakupy, wyjazd do SPA, albo wizytę u fryzjera. W czasach przed SPA, zamiast tego typu luksusów, proponowano szorowanie garnków, albo chociaż kubków z osadu herbacianego lub gruntowne wyczyszczenie szafki pod zlewem. Myślę, że był to jakiś sposób, bo jak się człowiek porządnie zmęczy, to głupie myśli wywiewają z głowy.
Jeśli chodzi o moje odkrycia dotyczące sprzątania, to znalazłoby się ich kilka. Do mycia podłóg wykorzystałam swego czasu wszystkie pieluchy tetrowe po dzieciach. Sprawdziły się świetnie. Często używałam też zwykłego mydła, można nim naprawdę wiele zdziałać. Do dzisiaj szoruję mydłem listwy przypodłogowe, czasem myję nim też szafki. Lubię też mieszaninę sody z octem, jest niezastąpiona w walce z przypaleniami w piekarniku i świetna do mycia mikrofalówki.
Mimo, że staram się utrzymywać jako taki ład w domu i jeździć na szmacie na bieżąco, to miewam od czasu do czasu napady sprzątacze. Nosi mnie wtedy, nie mogę usiedzieć z igłą w ręku, chodzę po domu i namierzam to, czego nie widać, a jest. Czyszczę wówczas bez opamiętania trudno dostępne i zapomniane kąty, nieraz  szczoteczką do zębów (starą), przy okazji coś poprzestawiam, żeby było wygodniej, coś pochowam, coś wyrzucę, chociaż nie planowałam i to poprawia mi nastrój. Niestety ostatnio zapominam,  co gdzie poprzekładałam, po czym mężu pyta, gdzie jest na ten przykład sznurek, który leżał na wierzchu, a ja mówię, że nie pamiętam, bo  robiłam porządek.
Temat poruszyłam, bo wiosna nieodparcie zachęca mnie do przewietrzenia i przejrzenia zakamarków, a czasem wynika z tego coś więcej.
Znalazłam wczoraj w pudle pt:(nie wiem co z tym zrobić) kolorową spódnicę na gumce i spłynęło na mnie natchnienie. Przerobiłam jej część........na obraz:)

sprzątanie bywa przyjemne


Obraz z tkaniny, obraz ze spódnicy
obraz boho ze starej spódnicy


21 komentarzy :

  1. Ale to ładne! Przypomina trochę mandalę, w ogóle superowy ten kącik z obrazem, różową komodą i palmą <3
    A tak chciałam zapytać- jak robisz tą mieszaninę do piekarnika? Ja swojego nie myłam od- uwaga- siedmiu lat (sic!), więc zapodaj mi tu prędko coś hipermocnego :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki, komplement od mojej ulubionej Wnętrzarki,to coś:)
      Piekarnik myję papką sporządzoną z sody oczyszczonej i octu. Nakładam i zostawiam. Potem myję, w razie potrzeby powtarzam operację. Taka papka nie ma w sobie detergentów i nawet jakby coś zostało, to nie zatruje oparami jedzenia. Stosuję jeszcze jeden myk w piekarniku. Blachę, która przykrywa grzałki( wysuwa się ją) owijam folią aluminiową,którą łatwiej wymienić niż czyścić blachę.

      Usuń
  2. Świetny materiał. Czasami jednak warto chomikować rzeczy, przydają się w chwilach natchnienia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki, ten kawałek długo czekał na swój dzień:)

      Usuń
  3. piekny obraz Ci wyszedł z tej spódnicy ;) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  4. Piękna tkanina zawsze pięknie się prezentuje - czy to jako poszewka, czy to jako obraz... :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Gosiu Ty to masz pomysły ! Świetny pomysł na obraz. Najpierw gdy go zobaczyłam to pomyślałam, że to jest regionalna, przywieziona z wakcji chusta, a tu taka niespodzianka :)
    Pozdrawiam niedzielnie :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fakt, wzór jest ciekawy, coś w tylu boho. Miała być poduszka, ale zbyt wielka by wyszła:)

      Usuń
  6. IDEA SUPER ... obraz oryginalny nad wyraz, w zalewie wyrazów typu HOME I LOVE ;-) Pozdrawiam i gratulacje.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki, przedtem w ramie była sowa, w sumie też oklepana:)

      Usuń
  7. To masz tak jak mój synek podczas segregowania zabawek. Ooooo mamo znalazłem to... znalazłem tamto.
    I natychmiast rozpoczyna zabawę zgubami hehehe

    OdpowiedzUsuń
  8. Hello ! just an invitation to join us on "Directory Blogspot" to make your blog in 200 Countries
    Register in comments: blog name; blog address; and country
    All entries will receive awards for your blog
    cordially
    Chris
    http://world-directory-sweetmelody.blogspot.com/
    Hello ! just an invitation to join for the community. This allows you to promote your website and publish articles
    https://plus.google.com/u/0/communities/109662684129677096983

    OdpowiedzUsuń
  9. Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

    OdpowiedzUsuń
  10. CUDOWNY pomysł.
    Już go kiedyś widziałam nawet miałam tak zrobić.
    Mam kilka takich materiałów...
    Ale zawsze coś. U Ciebie świetnie to wyszło - motywujesz mnie jak zawsze kochana. Oczekuj że u mnie za niedługo znajdziesz coś podobnego! hihihihi

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja mam podobnie, sprzątam i bałaganię. Co do tkanin też mam takie dziwne przeczucia, że często mam żal je wyrzucać. Świetnie sobie poradziłaś z tą spódnicą! Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  12. Świetny miałaś sposób na zrobię obrazu .Pomysłowe i piękne. Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  13. Z porządkami Kochana, mam podobnie. Twój obraz wygląda świetnie i mega stylowo... Miłego weekendu :-)

    OdpowiedzUsuń