czwartek, 20 kwietnia 2017

ŁATWY PATCHWORK I PROBLEMY Z EKOLOGIĄ

Mimo że na blogu cisza, to jednak działam. Dokończyłam kocyk patchworkowy, obmyślam nowe pomysły i żarliwie zgłębiam temat  zdrowia i ekologii.

łatwy patchwork

 Muszę stwierdzić, że od ostatniego tematu mam ogień w głowie i wielki niepokój w sercu. Chciałabym zrobić coś dobrego w tym kierunku, ale nie jest to łatwe. Póki co, mam niemały mętlik  i próbuję choć małymi krokami poprawić tragiczny stan rzeczy. Robię plany i obmyślam strategię, bo wiem, że domownicy będą  stawiać opór.  Wszelkich reklamówek  unikam od dawna, ale mimo to, zawsze kilka pałęta się po kuchni.

 Nadal mocno pracuję nad zmianą w stylu żywienia, który ma pozostać w rodzinie na stałe. Do codziennego rytuału wprowadziłam ( mąż także) poranne ssanie oleju i zrezygnowałam z pasty z fluorem. Dzisiaj pożegnałam się z gąbkami do naczyń, które zastąpiłam ręcznie wyszydełkowanymi myjkami ze sznurka, które można prać i używać o wiele dłużej. Do tej pory w koszu lądowało ok. 10 sztuk miesięcznie. Ponadto, spróbuję zastąpić jednorazowe  płatki do demakijażu wielorazowymi ręczniczkami. Pierwszy ręczniczek do demakijazu na ostatnim zdjęciu. W planie mam także, uszycie myjek z ręcznika i zaprzestanie kupowania gąbek kąpielowych, które wymieniałam co dwa, trzy miesiące. Razy cztery osoby to od 16 do 20 gąbek w śmieciach  rocznie.
Wracając do kocyka, to  w pewnym sensie poniosłam fiasko. Nie udało mi się patchworku skanapkować i przepikować maszynowo, tak jak planowałam. Kupiłam  zbyt puchatą ocieplinę, z którą nie dałam rady. Maszyna tego szyć nie chciała, musiałam pruć, kląć i  w końcu obrać inną drogę.

patchwork recyklingowy, kocyk diy

Zdecydowałam, że nie zrobię klasycznej kołderki, tylko lekki kocyk do okrycia na letnie drzemki.. Kolorowy wierzch przepikowałam ręcznie i tym samym połączyłam z cienkim, polarowym kocykiem z ikea. Całość obszyłam ręcznie lamówką. Mogłam maszynowo, ale lubię szyć ręcznie. Mam nowe  bezniklowe igiełki i śmigam śmiało.

ręcznie szyty kocyk

ekologiczny zmywak do naczyń
Okrągła (powyżej) już w użyciu:)
myjka dodemakijażu diy
 Zamiast jednorazowych płatków w foliowym worku, ręcznikowa myjka do twarzy. Zobaczymy jak się sprawdzi.

16 komentarzy :

  1. kocyk świetny :) piękne kolorki i zazdroszczę zamiłowania do ręcznego szycia. ja jak mam dziurkę zacerować, to dostaje wysypki ;) co do ekologii, to faktycznie ciężki problem. najgorsze jest to, że ludzi, którzy się przejmują jest mniej, niż tych co się nie przejmują. i tak natura przegrywa z człowiekiem...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że podobnych mi nawróconych jest więcej. W każdym razie trzeba próbować. Dziękuję za komentarz i pozdrawiam:)

      Usuń
  2. Niesamowity patchwork! Bardzo mi się podoba! Ja ciągle mam w głowie Twój jeansowy i próbuje zmobilizować się żeby zrobić swój, ale jakoś mi nie wychodzi ;) Ekologii zazdroszczę i kibicuję :) Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Można powiedzieć, że wpadłam jak śliwka w kompot i nie ma już odwrotu. Cieszę się, że pierwsze kroki za mną. Z jeansu też coś będzie niedługo, dzięki za odwiedziny:)

      Usuń
  3. Zaimponowalas mi swoim podejściem do tematu. Ja jestem zafiksowana na tym punkcie i męczę rodzinę, szczególnie w kwestii recyklingu. Ale Ty poszłaś dalej. Brawo!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szmatki na patchwork też przecież z odzysku. Piękne i tanie. W pracy zrobiłam też zbiórkę starych jeansów, więc coś recyklingowego jeszcze będzie. Wiem, że nie uzyskam wyniku zero odpadków, ale co się da, to zrobię. Miłego dnia:)

      Usuń
  4. Staram się dbać o środowisko, jednak te moje starania to kropelka w porównaniu z Twoimi. Dajesz dużo do myślenia i być może wiele osób przekona się do działań eko po przeczytaniu Twojego posta. A swoją drogą, to co proponujesz w zamian jest o niebo ładniejsze od kupnych gąbek i innych rzeczy. Patchwork, oczywiście, cudny :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Grunt, to wprowadzać zmiany stopniowo i przygotować się na nie, opracować strategię, nie raz trzeba przekonywać rodzinę. Planuję zwołać w tym celu naradę rodzinną,wywołać burzę mózgów i uzyskać pewne deklaracje, które wprowadzimy wspólnie w życie. Pozdrawiam ciepło i dziękuję za miłe słowa:)

      Usuń
  5. Uhh... no to dałaś mi do myślenia! Powinnaś być stawiana za wzór! ;) Kocyk piękny!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Za wzór chęci do zmian na lepsze, to na pewno. Droga jednak daleka, ale postaram się aby następne kroki jawiły się jako wyzwanie, albo nawet zabawa. Pozdrowienia i dziękuję za miły komentarz:)

      Usuń
  6. Kolejne cudeńko...uwielbiam! i zazdroszczę zamiłowania do szycia ręcznego :) pozdrawiam cieplutko ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Widzisz, ja tak się staram z segregacją śmieci, nawet okienka foliowe z kopert wyrywam i wrzucam do plastiku, a papier do papieru i jeszcze wiele innych, a u nas na osiedlu, niby nowoczesnym, w kontenerze na karton nawet płyta gazowa leży :-/ I teraz nie będzie segregacji, tylko znowu jeden wór na wszystko, bo przecież tak trudno śmieci na trzy podzielić, załamka :-(
    A czemu nie z fluorem? Coś tam słyszałam, że szkodliwy tak?

    OdpowiedzUsuń
  8. Kocyk cudny. Twoje podejście do tematu eko bardzo mi zaimponowało. Ja do demakijażu używam myjki do twarzy z mikrofibry- fajnie pillinguje, tak samo jeżeli chodzi o mycie naczyń- mam specjalna gąbeczkę, którą można prać ale Twój pomysł z tymi myjeczkami jest rewelacyjny. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  9. Gosiu jestem pod wrażeniem Twoich pomysłów. Też staram się żyć ekologicznie. Ekologia powinna być naszym stylem życia, a nie tylko modą. Super Gosiu !!!
    Pozdrawiam cieplutko !

    OdpowiedzUsuń