sobota, 14 stycznia 2017

Metamorfoza zegara.


Zegar w nowej szacie - pomalowałam plastik

Po Nowym Roku chciałam wystrzelić z postami i oszołomić was moimi, zajefajnymi pomysłami, a tu  słabo, posucha. 
Nie będę jednak jęczeć i biorę się w garść. Będę robić po kolei to, co mam pozapisywane na karteluszkach i w notatnikach. 
Dziś będzie o zegarze, który już raz pokazywałam na blogu TUTAJ. Prosty, biały zegar przez lata zżółkł niemiłosiernie i bardzo mi to przeszkadzało. Nie uwierzycie, ale dostałam go w prezencie w 1991 roku. Nie miałam jednak pomysłu, jak go na dobre odmienić i nie zepsuć, aż do dzisiaj. Postanowiłam go  po prostu pomalować i zobaczyć, co z tego wyniknie.

odnowiłam zegar, moje diy na stary zegar


Całkiem rozkręcić się go nie dało, malowałam więc małym pędzelkiem i nawet dobrze się przy tym bawiłam. Biała farba, choć gatunkowo nie najlepsza, pokryła niechcianą żółć i już było o niebo lepiej. Mój nastrój także się poprawił i poczułam, że jestem na fali.
Farba ta, to Lux Decor mat. Nie jestem z niej zadowolona, bo przy malowaniu wałkiem, tworzą się na malowanej powierzchni małe pęcherzyki, a po wyschnięciu powierzchnia nie jest gładka, tylko lekko chropowata. Czasem taki efekt może być pożądany, ale mi to zupełnie  nie odpowiada.  Muszę na przyszłość unikać tej marki.

pomalowałam stary zegar

Dwa kolory i złote kropki

Jak nowa szata, to nowa. Dołożyłam odrobinę łososiowego koloru i świetnie wyszło. Do tego jeszcze złote kropeczki i  mam zupełnie nowy, odlotowy zegar. Nie mam go tylko gdzie powiesić, ojej...:)

stary zegar można odnowić, pomalować i okleić

Byle jaka taśma nie pozostawiła mi wyboru i ostatecznie musiałam zrobić falę.

Na koniec zapraszam Was, do zakładki poniżej. Znajdziecie tam wszystkie moje prace jak na dłoni.
http://zrobisztosam.com/blog/czasoscrapowany.pl











16 komentarzy :

  1. Fajnie wyszło, a fala jest super!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, też wydaje mi się, że jest lepiej:)

      Usuń
  2. fantastyczna przemiana! też mam taki zegar, który straszy :) ale jeszcze nie czuję weny w jego temacie, może nadejdzie taki dzień ;) pozdrawia ciepło :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, ten zegar ma potencjał i jeśli się nie zepsuje, to mam na niego jeszcze inne pomysły:)

      Usuń
  3. No proszę - zegar jak nowy :) Też mam stary, pożółkły zegar, który pomalowałam jakiś czas temu, ale nie prezentowałam go jeszcze na blogu, bo czegoś mu brakuje. Czekam na natchnienie.
    Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki, jestem bardzo ciekawa Twojego zegara:)

      Usuń
  4. Kiedyś wyrzuciłam podobny zegar bo nie mogłam go rozkręcić, teraz żałuję, trzeba było walczyć do końca:) Wyszło rewelacyjnie, fajnie, że ma dwa kolorki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A to szkoda, masz teraz nauczkę. Dzięki bardzo:)

      Usuń
  5. Bardzo fajnie to teraz wygląda :-)

    OdpowiedzUsuń
  6. Gosia Samosia 😜no i ta zakładka z tym zrób to sam, no jak Pan Adam Słodowy. super Małgosia naprawdę super

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moja zapracowana Elu, zalazłaś czas, by do mnie zajrzeć.Dziękuję pięknie:)

      Usuń
  7. Bardzo fajny ten brudny róż a pęcherzyki tworzą się także przy innych farbach i nie wiem od czego to zależy.Czasem są mniejsze a czasem większe.Może to wina malowanej powierzchni?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To jest róż łososiowy i bardzo lubię ten odcień. Dzięki Ada za komentarz:)

      Usuń
  8. OMG! przecie to genialnie wyszło! :)
    Bardzo mi się podoba ten pomysł! :P
    Ps ja myślałam że to wyszukana koronka - zanim napisałaś że coś nie wyszło. ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Świetny ! Tego typu zegary są teraz bardzo modne. Świetny pomysł Gosiu !
    Pozdrawiam cieplutko :)

    OdpowiedzUsuń