piątek, 30 grudnia 2016

Co zrobiłam z poprutych sweterków ?

Dywanik z poprutych swetrów

Nie będzie dziś podsumowań upływającego roku, ani postanowień na rok następny, bo bez specjalnego powodu nie lubię tego robić i  już. 
W ogóle nastał u mnie "czas lenia" i ciężko  zgonić mnie z kanapy i wywabić spod kocyka. Można powiedzieć, że poniekąd zapadłam w sen zimowy. Gdy nie wypoczywam, myślę co by tu zrobić, ale zwykle na myśleniu się kończy. Jestem trochę zła na tę sytuację, trochę się ochrzaniam, trochę zachęcam do roboty, ale głównie udaje mi się zniechęcić do wszystkiego. Rozważam nawet zamknięcie bloga. Nie będę się spieszyć.... i się zobaczy.
Mimo tych zrozumiałych trudności, wydziergałam okrągły dywanik i niewielki kocyk. Pełen recykling, cała włóczka z poprutych swetrów z sh. Łatwo nie było, dywanik dziwnie się zwijał i marszczył, dlatego go sprułam. Potem  pomyślałam, że nie będę się męczyć z okrągłym i zrobię prostokąt. Z prostokąta też zadowolona nie byłam, sprułam go i powtórnie zaczęłam się mozolić z okrągłym. Jestem szczerze zdziwiona, bo nie podejrzewałam siebie o taką wytrwałość.

recyklingowy dywanik z poprutych swetrów






Recyklingowy kocyk na drutach...

Wyszedł niewielki, ale gruby i mięsisty. Nie zajmuje wiele miejsca, dlatego będzie idealny  na  ławkę w kuchni.
Gdy patrzę na te zdjęcia robione w ciemnościach, przy sztucznym świetle, to zakopuję się jeszcze głębiej w koc i nie chcę już  tego widzieć i o tym myśleć.

kocyk z poprutych swetrów

szydełkowanie, na drutach, kocyk i dywanik diy


 Pozdrawiam ciepło:)

40 komentarzy :

  1. Gosiu, wyszedł przepięknie, podziwiam za cierpliwość, ale wierz mi, było warto :)
    Pozdrawiam i miłego wypoczywania pod kocykiem ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Basiu, kocyk jest aktualnie moją przystanią:)

      Usuń
  2. Gosia, a czy TY czasem nie jesteś zbyt wymagająca wobec siebie? Odpuść babo. I co, że zdjęcie nie tak wyszło?! A która z nas ma możliwości robić lepsze? Ja nie!!!! I mam to w nosie. Czasem tak jest i już. Nie dajmy się zwariować w tym wirtualnym świecie, gdzie każdy szuka perfekcji. W realnym życiu perfekcja nie istnieje!!!!!
    Dywanik wyszedł rewelacyjnie, słowem, szczerze. Dla mnie zajebisty oooo
    A Ty leż pod kocem, wydawaj rozkazy, bo tego Ci teraz trzeba... Jak się obudzisz, znów będzie działać na 200%.
    Zdrowia i radości z życia życzę Ci i Twojej rodzinie na ten Nowy Rok.
    Przytulaski Ela

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No nie wiem, mam wrażenie że wszystko odpuszczam. Dzięki Elu za wsparcie,to dla mnie ważne:)

      Usuń
  3. Piękny i bardzo pomysłowy!
    Do siego roku!
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Ada, dla ciebie także szczęścia w Nowym Roku:)

      Usuń
  4. Wszystko wyszło bardzo ładnie. Ja też ze swetra zrobiłam ubranko na pufę ale o tym napiszę na swoim blogu w nowym roku.
    Odpoczywaj i ładuj akumulatory. Koniec roku zawsze wiąże się z małymi refleksjami. Bez pośpiechu tak jak piszesz. Na decyzje przyjdzie czas.
    Pozdrawiam cieplutko i życzę szczęścia i radości z blogowania oraz wszelkiej pomyślności w życiu ✨

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, jest nadzieja że w końcu mi się odmieni. Wszystkiego najlepszego w Nowym Roku:)

      Usuń
  5. Pięknie Ci wyszedł ten zestaw. Gratulacje ze cierpliwość (prucie i ponowne robienie). Kiedyś, gdy coś mi nie wyszło, rzucałam w kąt. Teraz, podobnie jak Ty, robię do skutku. I to mi daje więcej satysfakcji.
    A co do bloga, Gosiu, tylko go nie zamykaj. Jeśli jesteś zmęczona, rzadziej pisz. Przecież nikt nie powiedział, że posty muszą być koniecznie raz czy dwa razy w tygodniu. Sami sobie to narzucamy. A przecież to są nasze blogi i możemy na nich robić co chcemy i kiedy chcemy.
    Też teraz mam rzadsze wpisy, bo czasu nie mam, żeby coś wytworzyć, a i zdjęcia bez słońca rzeczy wcześniej zrobionych nieładnie wychodzą. Trzeba to przeczekać. Przyjdą lepsze, bardziej słoneczne dni :) Tego się trzymajmy.
    Pozdrawiam serdecznie i wszystkiego dobrego na Nowy Rok!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Racja, muszę dać sobie czas. Dziękuję Elu, wszystkiego NAJLEPSZEGO w Nowym Roku:)

      Usuń
  6. A ja lubię postanowienia noworoczne. Podchodzę do nich jednak z lekkim przymrużeniem oka. Jak nie wyjdzie to trudno, postanowię wtedy to samo na kolejny rok:) W 2017 chcę się nauczyć szydełkować. A po inspiracje będę zaglądać do Ciebie, dlatego zamknięcie bloga nie wchodzi w grę:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Super, konkretne postanowienia są OK, ale można je robić w każdym czasie. Pozdrawiam i najlepszego na Nowy Rok:)

      Usuń
  7. Gosiu medal za cierpliwość :) kocyk skradł moje serce, cudo! a i dywanik mnie urzekł, marzę o takim :) ale póki co nie mam cierpliwości dziergać :) Pozdrawiam cieplutko :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Podziwiam za cierpliwość! Wyszło bardzo dobrze, nie bądź dla siebie taka krytyczna ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Szacunek dla ciebie za cierpliwość, super, że sie udalo, bo efekt jest naprawdę piękny;)Radości w Nowym Roku;)Nie zamykaj bloga, będzie Ci go brakować, uwierz mi, mialam kilka przerw i za każdym razem wracalam...Myślę, że jesteś dla siebie ciut zbyt wymagająca(jasne, prosto mówić, trudniej zrobić, wiem, tez tak mam...). Leniuchuj ile tylko się da, już zaraz laba się kończy...;(

    OdpowiedzUsuń
  10. Ale to cudowne - najpierw były sweterki a potem dywanik - to po prostu genialne ! Lubię jak nic się marnuje! :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Uwielbiam takie recyklingi, dywanik i kocyk fantastyczne,
    Najlepszego Roku Gosiu

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję i Radosnego Roku dla Ciebie życzę:)

      Usuń
  12. Już nie raz udowodniłaś, że determinacji i pracowitości Ci nie brakuje, dywanik udziergałaś świetny i przestań narzekać, bo większość z nas tak ma o tej porze roku, uszy do góry, będzie LEPIEJ.:))
    Wszystkiego najlepszego.:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzierganie mi odpowiada, bo nie trzeba myśleć ani się ruszać, więc będzie tego więcej. Dzięki za motywujące słowa:)

      Usuń
  13. Wspaniały pomysł Gosiu !
    Wszystkiego dobrego w Nowym Roku dla Ciebie i Twojej rodziny :)
    Do siego roku :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję i dla ciebie Aniu także wesołego i owocnego Nowego Roku:)

      Usuń
  14. Dywanik mnie zauroczył, zresztą sama wiesz jak podobają mi się Twoje robótki😊 I nawet nie próbuj zamykać bloga bo przybędę szybciej niż myślisz i się z Tobą rozprawie😊 Pozdrawiam gorąco i noworocznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Ada, Twoje słowa to miód na moje serce:)

      Usuń
  15. Też tak miałam na wiosnę, ale minęło. Żal by było, gdyby Cię nie było!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Minie z pewnością, trzeba przeczekać:)

      Usuń
  16. Ja nie mogę, ale Ty jesteś kreatywna! Super:))) Radości i zdrowia w Nowym Roku:)

    OdpowiedzUsuń
  17. Każdy zasługuje na pewien czas "nic nie robieni" ;). Choć Twoje nic nie robienie aż nazbyt owocuje :p. Fajnie wyszedł :).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Robótki to jedyne na co mam ochotę. Siedzę przy tym bezmyślnie i na dodatek mnie to relaksuje:)

      Usuń
  18. Bardzo ładny dywanik! Trochę mnie przeraziłaś tym pruciem i ponownym zaczynaniem... Marzy mi się taki dywanik i właśnie przymierzałam się do samodzielnego zrobienia takowego, ale teraz mam wątpliwości, czy podołam, czy raczej polegnę...;)
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję. Przyczyna prucia tkwi w rodzaju włóczki, która jest rozciągliwa. Jak postawisz na bawełniany sznurek z pewnością będzie prościej.

      Usuń