wtorek, 25 października 2016

Metamorfoza krzesła..... miała być

Dawno, dawno temu  każdy koniec lata wpędzał mnie w niemały dołek, a w zasadzie potężny dół.  Sama sobie nie pomagałam. Tęskniłam wciąż za latem, które minęło,  nie mogłam więc zobaczyć niczego pozytywnego ani  w jesieni, ani w zimie. Prawdę mówiąc, aura rządziła moim samopoczuciem. Jak było pięknie na dworze, to trzeba było obowiązkowo  to wykorzystać, łono natury, plaża itp.  Jak coś nie wypaliło,   nie dało się,  to "wkurw". Jak było brzydko, to "wkurw, a że w Polsce często jest zimno i brzydko, to "wkurw" był częsty.
jesień jest piękna
  Niedojrzała byłam czy coś.
Jeśli coś było nie po mojej myśli, to było jak ze wspomnianą  pogodą, czyli "wkurw".
Na szczęście to się zmieniło  i zrozumiałam, że w życiu na wiele rzeczy nie mam wpływu i choćbym pękła nie poradzę, tylko zamienię się w frustratkę z "wkurwem". To naprawdę niesamowite, jak łatwo i niepostrzeżenie, można dać sobie odebrać wpływ na własne życie, popaść w melancholię, smutek, depresję. W dodatku niespodziewanie, moja odporność na upały tragicznie zmalała, groził mi "wkurw" na okrągło.
Dziś moją filozofią życiową jest nie martwienie się tym, na co nie mam wpływu i wpływanie na to, co ma sens i na to, co chcę.
Z niepokojem obserwuję, że mój nastoletni syn, wdał się we mnie i zamartwia się na zapas, oczekuje, że rzeczy będą po jego myśli, skoro tak bardzo się starał.  Jak coś nie wychodzi, to frustracja i rozpacz.
Dziś z czystym sumieniem mogę powiedzieć, że lubię każdą pogodę, a zwłaszcza jesienną. Deszcz, szaruga i mgły, które jak NIC  latem,  dają mi spokój i natchnienie do działania. (Może trochę farby powinnam dokupić?) W sumie zima mogłaby być trochę mniej chlapowata, ale ciiiii... nad morzem to normalne.
Fakt, trudno robić zdjęcia w tych ciemnościach i szarościach, ale coś wymyślę. Przemalowałam ostatnio zegar, a zdjęcia brak,  odnowiłam krzesło, zdjęcia brak, ale  nadrobię, na pewno.
Skoro poszłam w tym, niezamierzonym kierunku, to metamorfoza krzesła będzie, ale następnym razem:) Buziaki:)
jesień, magia jesieni








Zdjęcia pochodzą z pixabay.com

6 komentarzy :

  1. No tak to jest, także jestem ciepłolubna ale ciepłe sweterki i szaliki trochę umilają mi ten czas.... a i ciepełko w domku :)) Prześłiczne ujęcia

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja w jesieni uwielbiam długie wieczory, w zimie też, ale zima to jeszcze Święta, których atmosferę kocham :-) Ale też nie zawsze tak było, także Cię rozumiem ;-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja też nie przepadam za taką jesienią kiedy jest zimno, wietrznie i brakuje słońca.
    To prawda , że teraz jest ciężko zrobić dobre zdjęcia przy braku słońca.
    Mimo to pokazałaś nam piękne zdjęcia :)
    Pozdrawiam ciepło :))

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie jestem fanką jesieni i zimy... jednak staram się umilać ten czas jak tylko umiem... Chociaż już wyczekuję wiosny:)
    ściskam cieplutko:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Skąd ja to znam ;-) ciężko się przestawić na nie przejmowanie się rzeczami na kt nie mamy wpływu.. Ale masz rację da się! Trzeba się tylko bardzo postarać.

    OdpowiedzUsuń
  6. Piękne zdjęcia :-) Ja lubię każdą porę roku i zawsze znajdę coś co mnie cieszy, teraz jesienią np. zapalam w domu wszystkie latarenki, zaparzam herbatkę z imbirem i czytam książkę, jest bosko :-)

    OdpowiedzUsuń