poniedziałek, 12 września 2016

Czasami tak to wygląda.

Dopracowane posty,  aranżowane zdjęcia,  pięknie wysprzątane kąty, to blogowa normalność.
 To oczywiste, że staramy się aby tak było na co dzień, ale wiadomo....
U mnie, na ten przykład,  w niedzielny poranek rozpanoszyły się kłębuszki z poprutego swetra. Po dwóch godzinach prucia było tak:

recykling, prucie swetra

włóczka z poprutego swetra

Pomagier odpadł:)



 Dobra wiadomość jest taka, że udało mi się pozszywać pierwszą warstwę jeansowej narzuty. Po wyrównaniu brzegów ma wymiary160 x220. Teraz szukam czegoś na spód.

Dziękuję Wam moje kochane, za bardzo przyjazne wypowiedzi w komentarzach i za to, że zaglądacie.
Zapraszam na więcej i pozdrawiam:)

17 komentarzy :

  1. Pomagier wymiata ;). Jak Cię lubię za to, że pokazałaś nie tylko idealnie poukładane motki. Pewnie, że nikt nie chce oglądać bałaganu ale twórczy chaos, dlaczego nie ;). Wracam wzrokiem do pomagiera i uśmiech mam od ucha do ucha :)

    OdpowiedzUsuń
  2. To prawda, że my blogerki pokazujemy w naszych wnętrzach tylko to, co chcemy i tak, jak chcemy. Chociaż nie jestem zwolenniczką nienaturalnych zdjęć, to jednak uważam, że warto trochę ogarnąć, bo zdjęcie bezlitośnie pokaże wszystko, co jest w tle (wtedy także to, czego nie chcemy pokazać). Odrobina aranżacji nikomu nie zaszkodziła.
    A co do Twoich zdjęć - wiadomo, że tam gdzie drwa rąbią, tam wióry lecą :)
    Powodzenia w działaniach!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kreacja, kreacją, ale chciałabym, cykać zdjęcia jak leci bez chowania nieefektownych brzydasi:)
      Uchylić rąbka tajemnicy, też nie zaszkodzi:)

      Usuń
  3. Z takim pomagierem na pewno pracowało się wyśmienicie!
    Moim zdaniem taki twórczy bałagan jest dozwolony:)
    pozdrawiam cieplutko:)

    OdpowiedzUsuń
  4. ja na co dzień lubię mieć wysprzątane i poukładane, tak jak to na blogach pokazujemy. Ale, ale czasem lubię też ten twórczy bałagan, wszędzie ścinki, kawałki nie wiadomo czego i różne narzędzia. Fajnie, że pokazałaś takie zdjęcia, bo czasami ludzie zapominają, o tym, że piękne zdjęcia wiążą się czasami z dość obszernymi przygotowaniami i wysiłkiem :) Pozdrawiam ciepło, Joanna :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fakt, wysiłku na fotkach nie widać:)

      Usuń
  5. A już myślałam że to sprawka Twojego pomagiera :D Śliczny jest! A w domu przecież nie zawsze idealnie jak na zdjęciach :) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  6. A już myślałam że to sprawka Twojego pomagiera :D Śliczny jest! A w domu przecież nie zawsze idealnie jak na zdjęciach :) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kiedyś pompony z poduszki poobgryzał. Teraz jest bardziej wrażliwy:)

      Usuń
  7. Dobrze pokazane zdjęcia na blogach mają magię. Jednak często rzeczywistość jest całkiem inna. Jest ukryta, a to jest jak oszustwo. Gdyby jednak zdjęcia nie były dopracowywane, czy ktoś by czytał te blogi? Uważam, że warto, tak jak Ty, pokazać czasem tę prawdziwą rzeczywistość :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie ma to jak dobry pomocnik ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Masz Gosiu świetnego pomagiera, który ochoczo Ci pomaga :))
    Pozdrawiam cieplutko :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Super pomocnik chętny do pomocy☺.Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Super pomocnik chętny do pomocy☺.Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ha ha ha!Tzw.nieład artystyczny i asystent :-)

    OdpowiedzUsuń