niedziela, 28 sierpnia 2016

Narzuta jeansowa - półmetek

Jeansowa narzuta, czyli tnę, równam i zszywam.

Czasami jest tak, że jak zapalimy się do pomysłu, to chce się go jak najszybciej zrealizować. Mimo, że nie nazbierałam jeszcze wystarczającej ilości materiału jeansowego, zaczęłam cięcie na prostokąty tego, co miałam. Potem pozszywałam je w pasy, które także pozszywałam. Nawet szybko poszło. Mam około połowy narzuty, a w zasadzie pierwszej warstwy. Teraz muszę wytrzymać do soboty, aż w sh będzie obniżka do 2zł za sztukę, więc trochę mnie nosi.

jeansowa narzuta z prostokątów

narzuta z jeansowych spodni

patchwork, narzuta z jeansów diy

Kombinuję jak umiem- jeansowy patchwork "na oko"

Nie posiadam tych wszystkich specjalistycznych narzędzi do cięcia, dlatego narzuta będzie niesymetryczna. Łatwiej mi wycinać prostokąty  i dopasowywać do siebie ich szerokość, długość jak widać jest różna. Po wyprasowaniu wygląda to całkiem nieźle. Zastanawiam się cały czas nad wykończeniem, pikowanie ręczne, czy maszynowe, a może przestębnować, jeszcze nie zdecydowałam:)

21 komentarzy :

  1. piękna będzie narzuta, powodzenia!

    OdpowiedzUsuń
  2. Już jest pięknie. Nie mogę się doczekać efektu końcowego i jak zwykle jestem pełna podziwu dla Twoich rękodzielniczych zdolności

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdolności to może nie są, ale daję radę, dziekuję za miłe słowa:)

      Usuń
  3. No napracowałaś się. Sh przydaje się w takich sytuacjach bardzo :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najtrudniej pociąć tak, żeby było równo. Miłego dnia:)

      Usuń
  4. Jestem pod wrażeniem kochana! Kawał dobrej roboty.
    pozdrawiam i ślę uściski

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Roboty wiele i trochę nerwów też. Dziekuję:)

      Usuń
  5. Ile pracy już włożyłaś! Warto, bo efekt już prezentuje się piknie :)
    Pozdrawiam, Marta

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, większość jeszcze przede mną, ale nastawienie mam pozytywne:)

      Usuń
  6. Niedawno była w planach a już prawie gotowa :) bedzie piękna i taka nietypowa :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki za entuzjastyczny komentarz:)

      Usuń
  7. Żmudna praca ale już widać, że efekt końcowy będzie oszałamiający. Pięknie dobrane odcienie- widzę słońce penetrujące promieniami jezioro :) Pozdrawiam gorąco.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak widać efekty, to jest zapał do dalszego działania. Pozdrawiam także
      :)

      Usuń
  8. zapowiada się megastyczna narzuta. A co do pikowania - jak pozszywasz pomysł sam wpadnie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Słowa prawdziwego fachowca na wagę złota, dziękuję:)

      Usuń
  9. Już jest niesamowita :) Kibicuję dalej i czekam na efekt końcowy :)
    Miłego tygodnia Gosiu :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Dawno mnie tu mnie było a tu tyle nowości. Narzuta zapowiada się super no i gratuluję cierpliwości. Trzeba ją mieć by tak kawałeczek do kawałeczka... pozdrawiam ;))

    OdpowiedzUsuń
  11. Niesamowita jesteś:) Patrząc jak to robisz zapałałam chęcią samodzielnego zrobienia narzuty patchworkowej, bo ich ceny w sklepach są zabójcze. Niestety krawcowa ze mnie marna, ale jeśli się zawezmę, to może coś za tego wyjdzie? Tylko skąd wziąć czas gdy w garażu tyle mebli czeka na odnowienie;) Serdeczne uściski:*

    OdpowiedzUsuń
  12. Kroczek po kroczku i jak pięknie wygląda :)
    Kiedy efekt końcowy??? :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Ach jaka piękna narzuta! Marzyłam o takiej do mojego pokoju w domu rodzinnym,cudo!I taką pościel mieć i poduchy i puf i jeszcze kilka innych rzeczy :-)

    OdpowiedzUsuń