czwartek, 11 sierpnia 2016

Komoda vintage na nóżkach.

Komoda na nóżkach - miłość od pierwszego wejrzenia. 

Wspomniana komoda nie jest nabytkiem nowym, w mych progach zawitała ponad rok temu. Dostałam ją, zupełnie za darmo od przyjaciółki, która cieszyła się mebelkiem przez wiele lat i która wiedziała, że  jeszcze coś z niej "wycisnę". 
Miejsca w domu nie miałam, ale mnie to nie zraziło, miałam bliżej nie sprecyzowaną wizję i koniec.
Wizja z czasem się trochę rozmyła, komoda wylądowała w piwnicy (na krótko).
Problem polegał na tym, że obciążona psychicznie tysiącami inspiracji, nie byłam w stanie zdecydować jak ją potraktować. Niedowiarki czekały na to, że ją przemaluję, wytapetuję i w ogóle zrobię z niej zupełnie coś innego, a mnie podobała się właściwie taka jaka była.

Malowanie komody.

Pierwsza decyzja, to malowanie częściowe. Blat i boki na biało, a szuflady na czarno, szaro i łososiowo (chyba, bo łososiowy wcale nie doszedł do skutku). Szary jakiś, taki niebieski się wydawał i ten biały średnio mnie zadowalał, porzuciłam więc projekt na następne miesiące.

 komoda z lat siedemdziesiątych
lifting starej komody

 Efekt końcowy.

Jak już nazbiera mi się kupa porzuconych i niedokończonych prac zbieram się w sobie i coś z tym robię. Dużo pracy przy tym nie miałam, bo ostatecznie zrezygnowałam ze zdzierania białej farby z blatu i boków mebla. Szuflady pomalowałam na czarno (wszystkie trzy) i dokręciłam czarne gałki. Drewniane gałki z marketu, także pomalowane.

modny mebel, komoda na nóżkach


designerska komoda


komoda przed i po



Moim marzeniem jest ozdobienie komody wewnątrz, ale zapewne wieki miną zanim coś postanowię.

stara komoda,nowa odsłona


15 komentarzy :

  1. Jest piękna!
    Zresztą wiesz że lubię taki styl - to zdecydowanie mnie jara!
    Jest piękna zwłaszcza w tej aranżacji !

    OdpowiedzUsuń
  2. Tacy przyjaciele, którzy rozdają takie komody to prawdziwy skarb :) zrobiłaś z niej cacko :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Gosiu, czasem z przeróbkami można przedobrzyć. Dobrze, że nie pomalowałaś całej komody, bo w sumie ma bardzo ładny fornir. Wygląda jak drewniana, a może taka jest? :)
    Zastanowiłabym się tylko nad zrobieniem blatu na czarno... ale to tylko sugestia :)
    Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest fornirowana. Pomyślę... kiedyś, na razie tak mi się podoba. Dziękuję i także pozdrawiam:)

      Usuń
  4. Miłość od pierwszego wcale mnie nie dziwi!!!
    Jest piękna!!!
    pozdrawiam cieplutko

    OdpowiedzUsuń
  5. Świetna ta komoda! Niesamowity potencjał w niej drzemie, i jak się okazuje, w Tobie też:)))

    OdpowiedzUsuń
  6. Gosiu dotarłam...oglądam, przeglądam podziwiam i komentuję
    wracam do żywych i do was
    kurcze....a ja bym maznęła całą - hehe lekko a co

    OdpowiedzUsuń
  7. piękna komoda i ślicznie udekorowana. zieleń jest bardzo przytulna :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Supcio! Aż się nie mogę napatrzeć :)
    Pozdrawiam, M.

    OdpowiedzUsuń
  9. Bardzo podoba mi się Gosiu Twoja komoda, świetnie się prezentuje. Pięknie wygląda w naturalnej, botanicznej aranżacji. Zdecydowanie są to moje klimaty :)
    Pozdrawiam ciepło:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Świetna metamorfoza. Gratuluję efektu :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ależ Ci się mebelek trafił! Pięknie mu w nowych kolorkach :)

    OdpowiedzUsuń