poniedziałek, 4 lipca 2016

Moja kuchnia

Zapraszam was do mojej kuchni.

Nie wiem, czy dzisiejszy post was zaciekawi, ale mam zamiar zaryzykować. Zacznę o tego, że stoją w niej trzynastoletnie meble w kolorze - koreańska wiśnia, czy jakoś tak. Zapewne należałby je już wymienić, ale nie jest to, póki co, aż tak paląca potrzeba. Gdy je kupowałam, kuchnia miała być jakby "pokojowa", w kolorach ciepłej cegły i beżach itp, choć biały tkany chodniczek już wówczas zadawał szyku. 
Gdy przyszedł czas na kolejne malowanie i odświeżenie kuchni, zamarzyło mi się wnętrze bardziej swojskie, z elementami stylu skandynawskiego i wiejskiego. Nastała u mnie era  boazerii. Jedni demontują ją i wyrzucają z obrzydzeniem, a inni, tak jak ja, montują z zachwytem i malują na biało.
Ściany nad boazerią, w zimnej szarości, która zaskakująco dobrze "dogadała" się z ciepłym kolorem mebli kuchennych. Zasłonki w szafce za szybą, to nowy pomysł.   Pas między szafkami stojącymi, a wiszącymi w szarym kamieniu. Nietypowo, bo kupiony był do zupełnie innego celu, ale nie mógł się zmarnować, więc jest i  nie narzekam, a minęły trzy lata jak wisi.

kuchnia, szary kamień ma ścianie
biała boazeria w mojej kuchni


kącik jadalny w kuchni

Na przeciwległej ścianie misz- masz z konieczności. Prezent w postaci mikrofalówki zawieszony na szerokiej półce, nad nią dla równowagi zawiesiłam białą szafkę z Ikei. Mimo tych zabiegów ściana nadal wyglądała łyso, do czasu, gdy koleżanka podarowała mi płytką białą półeczkę-ekspozytor. Nie jest idealnie, ale utworzyła się w końcu na tej ścianie pewna całość.

półka ekspozytor do kuchni

 Ulubiony kąt w mojej kuchni.

Kącik jadalny, to moje ulubione miejsce, pod wieloma względami. Wcześniej składał się on z kompletu z Ikei, stół, plus cztery krzesła, który z czasem zdekompletowałam. Dwa krzesła zastąpiła ławeczka pomalowana na biało, a drugie dwa, starutkie krzesła po babci, które odnowiłam i  także pomalowałam. Jedno na biało, a drugie na niebiesko. Z kompletu ostał się jeno stół i jedno krzesło, które jest aktualnie łososioworóżowe (post  z krzesłem tutaj)

kąt jadalny, biała boazeria w stylu skandynawskim

Część jadalną od szafki ze zlewozmywakiem dzieli ścianka, która oklejona jest tapetą imitującą stare dechy. Nad lodówką TV, z czasów wojen o pilota, a na drzwiach  lodówki magnesy mojej produkcji.
Przecieraną, wąską tackę pomalowałam wewnątrz na niebiesko. Inspiracją była ta taca.




 Kuchnia do zdjęć nie była specjalnie aranżowana (mogłam chociaż jakieś kwiaty kupić), tak wygląda, gdy panuje w niej względny porządek.
Wytrwałym, którzy dotarli do końca, dziękuję za uwagę, pozdrawiam i życzę miłego dnia:)

28 komentarzy :

  1. Dotrwałam do końca i muszę przyznać, że z pewnym zaciekawieniem. Mam te same dylematy z kuchnią, co Ty. Też była robiona 14 lat temu i jak na tamte czasy, była super. Ale lata mijają, moda się zmienia. W międzyczasie było w niej kilka awarii (także zalaniowych) i w zasadzie trzeba by było ją zmienić. Ale Dorota Szelągowska chyba tylko w Warszawie poluje na kuchnie, we Wrocławiu jej nie widziałam :(
    Kącik jadalny masz super i półeczka od koleżanki cudowna (tez bym taką chciała) :)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  2. Kącik jadalny uroczy! Idealny na plotki z przyjaciółką:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetna kuchnia, a sobie tylko o takiej mogę pomarzyć

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo przyjemna kuchnia, a stołu zazdroszczę, niestety Ja nie mam na stół miejsca...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wielka szkoda, stół jest dla mnie bardzo ważny:)

      Usuń
  5. Ile cudownych dodatków w twojej kuchni. Pięknie!
    pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Jest pięknie. Szarość wszystko scala, lubię takie połączenia barw ciepłych i zimnych. Kącik jadalniany przeuroczy, już sobie wyobrażam jak miło tu wypić poranną kawkę

    OdpowiedzUsuń
  7. Świetny pomysł z tą białą boazerią, stworzyłaś uroczy kącik. Nie dziwię się, że lubisz w nim spędzać czas, jest bardzo przytulny i klimatyczny. Pozdrawiam Cię serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, boazeria w białym wydaniu jest bardzo fajna:)

      Usuń
  8. Najważniejszy element - stół - jest :) Wiadomo, że wraz z latami mija moda, jednak w kuchni najbardziej sprawdza się funkcjonalność.
    Ślę uściski, Marta

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moja to za bardzo funkcjonalna nie jest, ale wydusiłam z niej co się dało:)

      Usuń
  9. Twój ulubiony kącik jest również moim ulubionym u Ciebie :)
    A meble malnęłabym na biało i dla mnie byłoby idealnie :)
    Ale wiesz - ja uwielbiam biel :)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli farba byłaby, trwała i nieżółknąca, to kto wie, może się porwę na to malowanie:)

      Usuń
  10. O i widzę idealne miejsce na ciepłą herbatkę i odpoczynek po ciężkim dniu. Jest miło i przytulnie.
    Podobają mi się dodatki. półeczki, filiżaneczki, deseczki, dodatki, poduszki.. :)
    Cudnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję. Ławeczka faktycznie zaprasza do odpoczynku, to mój ulubiony kącik:)

      Usuń
  11. jak to Twoje maleńkie "przydasie" "umilacze" nadają klimacik kuchni.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Elu, ostatnio część umilaczy pochowałam i kuchnia nabrała oddechu. Miłego dnia:)

      Usuń
  12. Bardzo fajne wprowadzasz elementy dekoracyjne do swojej kuchni. Pomysł z firankami bardzo fajnie się sprawdza i dodaje całości sielskiego klimatu. Twój ulubiony kącik bardzo klimatyczny i stylowy.
    Pozdrawiam Cię Gosiu ciepło :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Przepiękna kuchnia, bardzo mi sie podoba a w tym kąciku to bym sie zaszyla z kubkiem kawy i książką :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Przyjemne miejsce. Szczególnie podoba mi się półeczka ze skorupami i kącik jadalniany. Zachęca, żeby wypić tam kawkę z Tobą :-)

    OdpowiedzUsuń
  15. Przytulnie urządzona kuchnia :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Kącik jadalniany marzenie :-)

    OdpowiedzUsuń