środa, 1 czerwca 2016

Ananas. Trendy owocowe. Drewniana podstawka diy


                                             Cudny motyw ananasa dopadł i mnie.

       Od  dawna   miałam  ochotę na drewnianą podstawkę diy,  ale  zawsze  inne  pomysły  wpychały  się  bez kolejki do realizacji.
Przyszedł dzień, kiedy ciąg pomysłowy się przerwał i trzeba było zajrzeć do notatek. A w notatkach plany, że ho, ho. Stanęło na tym, co możliwe jest do wykonania tu i teraz. Ananasowe trendy górą.
Z piwnicy została przyniesiona deska sosnowa, która kilka lat temu była półką w kuchni. Pożółkła, brzydka, w dodatku potraktowana lakierem.
Nie   zrażona  narysowałam   na   kartce   szablon,  który  wycięłam,  następnie  położyłam  na   desce i  odrysowałam.... uproszczony motyw ananasa. Na  pozostałej  części  deski  narysowałam  kształt dużej  deski do krojenia, a z ostatniego kawałeczka powstał domek z kominem. 
Wydało się przy okazji, że nie jestem odporna na niektóre wnętrzarskie trendy. Marzę skrycie  o dekoracyjnym ananasie, albo o lampce w kształcie ananasa.



  Elementy wycinał mąż (opcja dla wygodnych), zwykłą, tanią wyrzynarką z marketu, którą kupiliśmy gdy kładliśmy   panele podłogowe.
Wycięte cudeńka szlifowałam  moją osobistą szlifierką, a następnie po odpyleniu, pobieliłam je rozwodnioną farbą akrylową. Sosna i tak nie nadaje do krojenia na niej, więc deseczki ozdobne będą, ewentualnie mogą służyć jako deski do serwowania, albo drewniane podstawki do wszystkiego. Domek po dokręceniu śrubek, albo małych haczyków może służyć jako wieszadełko na klucze.

                        Na dowód, że to prawdziwe DIY mam  zdjęcia przy pracy.

22 komentarze :

  1. Po prostu rozłożyłaś mnie na łopatki tymi dekoracjami. Są jak ze sklepu i do tego ślicznie wykończone. Dobór kolorów na ananasie urzekł mnie zupełnie. Brawo, brawo, brawo :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miło czytać tak entuzjastyczny komentarz. Dziękuję Ci Holly:)

      Usuń
  2. Ananasowa podkładka jest świetna!
    Musisz mi napisać z jakich farb korzystasz - te pastele są rozkoszne - to te same co na stoliczku i komodzie???
    Podobają mi się bardzo.
    Ps nie mów hop! może jakaś ananasowa lampa pojawi się w Twoim życiu prędzej niż się spodziewasz :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, cieszę się, że się podobają. Tak to ta sama farba. Farby kupuję w obi, głównie białe, albo pastelowa orchidea. Łososiowy wyszedł po dodaniu barwnika pomarańczowego w tubce, też z obi. Niestety nie pamiętam, ale być może, że dodałam szarego, wcześniej uzyskanego z bieli i barwnika czarnego. Pozdrawiam:)

      Usuń
  3. Pięknie wyszła ta Wasza wspólna praca. Przyznam Ci się po cichu, że przy urządzaniu ostatniej łazienki miałam swoje pierwsze spotkanie z wyrzynarką. I muszę przyznać, że nie taki diabeł straszny. Już nie mogę się doczekać jakiejś takiej pracy, jak Twoja. Póki co, wycięłam otwór na rurę w szafce podumywalkowej (mało spektakularne). Zachęcam Ciebie Gosiu do spróbowania :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję. Osobiście jak mogę to unikam elektronarzędzi, budzą we mnie pewien niepokój, który w czasie użytkowania mija, ale na początku jest zawsze:)

      Usuń
  4. Łał, ale czad! To znaczy ale decha;) Brawo!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki, lubię takie komentarze łoł:)

      Usuń
  5. Deseczki wyszły cudne. Pomyślałam sobie, jak fajnie mieć wyrzynarkę i realizować przeróżne pomysły. Może kiedyś się odważę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Taką zwykłą to tylko proste rzeczy, ale zawsze. Dziękuję pięknie:)

      Usuń
  6. Bardzo fajne i stylowe dekoracje!
    proste, ale rewelacyjne!
    ___________________________________
    Pozdrawiam serdecznie!!!
    http://hafciarkablog.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  7. Ananasowa podkładka rewelacja. Domek i deska też!!!
    Zawsze masz takie super pomysły:)
    uściski czwartkowe:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Boski ten ananas... uwielbiam ten motyw. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki dziewczyny, ananaski są superowe. Pozdrawiam:)

      Usuń
  9. O kurczaki ale czad! Coś dla mnie zdecydowanie :-) Ja jestem wielką fanką anansów, zachwycałam się na blogu mie raz. Świetny pomysł, gratuluję koncepcji.
    Poluj na lampki ananasy, czasem są w promo w tych skandynawskich sklepach i widziałam, że można dorwać w dobrej cenie. Teraz w Tigerze jest kolekcja flamingowa, może i tam będą ananaski:-) pozdrowienia!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fajnie, że wpadłaś. Ananaski są spoko,może powstaną następne. Dzięki za radę, muszę się wybrać tam na zakupy.Nigdy nie byłam w Tigerze.:)

      Usuń
  10. Po raz kolejny jestem pod ogromnym wrażeniem Twojej wszechstronności, super!

    OdpowiedzUsuń
  11. Jestem pod wrażeniem :) Odkryłaś przed nami kolejny swój talent :). Ananas jest cudowny! Mnie również bardzo podoba się ten motyw.
    Pozdrawiam ciepło :)

    OdpowiedzUsuń
  12. NORMALNIE WYMATAJĄ DESECZKI, ANANAS GÓRĄ!!!!!!!!!!!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Elu. Tak mi chodził po głowie, że musiałam coś wymyślić. :):)

      Usuń
  13. Ja to na taki domek choruję, ale jakoś tak nie mam parcia, może jak już się urządzę, to wtedy coś zmajstruję :-) Pięknie wyszły wszystkie trzy deseczki :-)

    OdpowiedzUsuń