czwartek, 18 lutego 2016

Boro, szmaty po japońsku

Jako fanka hand made, recyklingu i szycia, często buszuję po stronach z tą tematyką  i  ciągle poszukuję czegoś nowego. Niedawno trafiłam na japońską sztukę zszywania szmatek i haftowania ich prostą fastrygą - sashiko. Tak pozszywana tkanina  nazywa się boro, czyli po japońsku obdarta szmata.  Idea boro powstała kilka wieków temu z biedy i oszczędności, a dzisiaj wbija na wybiegi i pretenduje do ekscentrycznej elegancji.
 Ja jestem pod wielkim wrażeniem tych tkanin, nie wyobrażałam sobie, że tego typu łatanina może być,aż tak piękna.
Więcej o boro można dowiedzieć się z artykułu
NA TYM BLOGU 
ttp://www.srithreads.com/products/a-pair-of-sashiko-stitched-akutogake-rustic-heel-guards

                                                       sweetpeapath.tumblr.com

                                                                         millionlittlestitches.blogspot.com




   http://www.livingly.com/runway/Couture+Fall+2011 /Maison+Martin+Margiela/Details/irRJx-jfME3



              Przed boro, odkryłam patchwork artystyczny i ten blog, jak dla mnie magiczny, często tam wracam.
Oto próbka:



Mam nadzieję, że dotrwałyście do końca i bardzo jestem ciekawa -  co sądzicie?. Pozdrawiam:)          

22 komentarze :

  1. Hmmmm mam mieszane uczucia. Część mi się podoba, inne nie, np. ta poducha (trzecie zdjęcie od dołu). W życiu bym takiej nie chciała, ale gusta są różne. A ta próbka z liśćmi - genialna!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wszystko chciałabym mieć w domu, bo nie jestem aż taka odważna, ale patrzeć i wzdychać to tak. Dla mnie cuda:)

      Usuń
  2. A mnie się ta poducha podoba:) Podobnie jak kapy wykonywane tą techniką, niektóre potrafią być śliczne. Kurtka mi tylko nie podchodzi.. Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, poducha jest bardzo malownicza i może być świetną inspiracją:)

      Usuń
  3. :)Jakiś czas temu również fascynowały mnie takie materiałowe obrazy-kolaże. Coś cudownego! Do teraz patrzę z zachwytem na to, jak pięknie łączą się ze sobą różne motywy. Sztuka japońska jest cudownie precyzyjna, zawsze fascynowała mnie precyzja wykonania drobnych elementów i prostota formy, która z tej sztuki wynika...Szydełko i haft japoński to dopiero cuda!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem dlaczego, ale te szmatławce najbardziej mnie urzekają. Nie rozumiem tego.:)

      Usuń
  4. A mnie się podoba. Widać ogrom pracy i serca. Oczywiście pytanie jest: czy bym chciała mieć wiele rzeczy w takim stylu? Nie, ale jedną na pewno, np. poduszka czy ogromna torba. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podzielam entuzjazm, a torbę już sobie skleciłam. Inspirowana właśnie tą sztuką:)

      Usuń
  5. Ciekawe te wzory :) Niektóre wyglądają naprawdę fajnie :) Przy okazji- Tilda vel. Marysia vel. Rozalka zmieniła wczoraj w końcu właścicielkę i doczekałam się przekazania we właściwe ręce :) Zachwytom 4 latki nie było końca! :)))

    OdpowiedzUsuń
  6. Mnie nie wszytskie propozycje się podobają, ale może to dobrze, że każdy lubi coś innego :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To tylko mała próbka, zapewniam że można znaleźć coś dla siebie:)

      Usuń
  7. Jeśli ktoś tworzy, a na dodatek z niczego - to zawsze jestem "ZA"!
    Myślę, że jesteś Małgosiu mocno zainspirowana i że niedługo będą tego efekty :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jestem, jestem, wkrótce pokażę i będzie smiesznie. Dziękuję i pozdrawiam:)

      Usuń
  8. Lubię takie nieoczywiste rozwiązania i powiem Ci, że taka poobdzierana poducha lepsza jest dla mnie niż np. biało-czarny klasyk z markowego sklepu :-) Ubrać bym się w to nie ubrała, ale jeden czy dwa elementy w domu chętnie przygarnę ;-) Dzięki za inspirację. Pozdrawiam ciepło :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Poducha jest odjechana i bardzo inspirująca.
      Nie mogłam się powstrzymać i ozdobiłam sobie spodnie przy kieszeni w łatki i bluzę z sh. Są łatki, jest zabawa. Pozdrawiam:)

      Usuń
  9. Fascynujące i bardzo ciekawe... muszę pokazać córce, która ciągle majstruje z igłą. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja takie skrawki wyrzucam, bo nie mam na nie pomysłu, a tu proszę, tyle cudowności można stworzyć :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Wszystkie propozycje są super!
    Podobają mi się :)
    Marta

    OdpowiedzUsuń
  12. Jestem pod wrażeniem, co to ludzie nie wymyślą :-) Pozdrawiam serdecznie :-)

    OdpowiedzUsuń
  13. Amei conhecer o seu blog, já fiquei por aqui!!!Achei maravilhoso!!!
    Visite-me:http://algodaotaodoce.blogspot.com.br/
    Siga-me e pegue o meu selinho!!!

    Obrigada.

    Beijos Marie.

    OdpowiedzUsuń
  14. Mają coś w sobie ciekawego. Niektóre propozycje bardzo fajne. To taki też recykling z nieprzydatnych już skrawków materiału.
    Pozdrawiam ciepło:)

    OdpowiedzUsuń