poniedziałek, 16 listopada 2015

Patchwork. Heksagonowa kołdra

Były chwile euforii i przygnębienia.
 Raz robota paliła mi się w rękach, innym razem szła jak po grudzie, ale to już koniec. 
 Nie trwało to w końcu, aż tak długo, bez przesady, tylko cztery miesiące.
Kołderka z heksagonów doczekała szczęśliwego zakończenia . W piątek,  obszyłam ją  lamówką, którą z wielkim trudem zrobiłam z koszuli z sh.
Nie jest idealna, ale jak na pierwszy raz ok. Nie jest też z pewnością narzutą na łóżko. Raczej coś jak podręczny kocyk do okrycia (150cmx140cm.)
Pledzik szyty i pikowany jest ręcznie.Wypełnienie, to biały kocyk polarowy z Ikei, reszta tkanin z odzysku. Nie obyło się bez prucia i przeróbek, ot zwyczajne przygody z nitką i igłą.
Przyznam się, że....................... nabrałam ochoty na następną.
Krzesełko z podwórka odnowione, kołderka skończona, czas zakończyć szczęśliwie resztę zaczętych prac, ale cicho sza..., o tym później:)



26 komentarzy :

  1. o jaaaaa, jestem zachwycona!!!! PRZEPIĘKNA!!! nie wyobrażam sobie ogromu pracy przy niej, podziwiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pracy dużo, ale bardzo przyjemnie się szyło, tylko plecki bolą i trzeba odpoczywać:)

      Usuń
  2. Wierzyłam w Ciebie, mimo że pisałaś wcześniej o zwątpieniach :) Wyszła wspaniale!
    Trzymam kciuki za następną narzutkę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuje pięknie. Sprecyzowanego planu jeszcze nie mam, ale coś mi świta:)

      Usuń
  3. Wiedziałam, że wyjdzie bosko!!! No wiedziałam! A tyle było nerwów :))) Cudownie wyszło, serio, serio!!! I Gosiu, cho do zabawy mikołajkowej! Przy Twoim uwielbieniu do DIY może przyda się piękna grafitowa tablicówka?! :D http://houseandstyle.blogspot.com/2015/11/do-tablicy-czyli-mikoajkowy-konkurs-po.html

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już lecę się zapisywać. Miło czytać tak entuzjastyczne komentarze. Dziękuję:)

      Usuń
  4. chylę czoło, bo wiem ile to pracy, ciężkiej pracy, Samo to wkładanie pod maszynę i ciężar tkanin. Nie mówię o dokładności !!!!! - efekt powala na kolana SZACUN

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się. Wygląda na to, że zrobiłam wrażenie, hi, hi. Dziekuję pieknie:)

      Usuń
  5. Gosiu..podziwiam Cię! Bardzo mi się podoba..bardzo!! Piękna!

    OdpowiedzUsuń
  6. Cudo! Jestem pod ogromnym wrażeniem. Wielki szacun!

    OdpowiedzUsuń
  7. Tyle pracy....jesteś WIELKA! świetnie wyszło i tyle emocji przy tym było:) ale jest finisz:) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda, przy 1/3 stwierdziłam, że wszystko źle, większość poprułam i wyrzuciłam część elementów. Dziękuję za wsparcie:)

      Usuń
  8. No,no, podziwiam, tym bardziej, że wszystko ręcznie. Cieszę się, że sprawia Ci to przyjemność, efekt wart trudu.
    Pozdrawiam.:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Gratuluję! Podziwiam upór oraz zdolność Twoich rączek :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Śliczny kocyk, tylko podziwiać :-) Ściskam serdecznie :-)

    OdpowiedzUsuń
  11. Rewelacja! Po raz kolejny podziwiam Cię za cierpliwość, ale efekt jest zachwycający :)

    OdpowiedzUsuń
  12. To było wyzwanie, które wymaga chęci...więc wcale się nie dziwie, że czasami idzie, jak po grudzie...zresztą mam podobnie w realizacji projektów :)
    Efekt mnie zachwyca :) Wielkie brawa!
    M.

    OdpowiedzUsuń
  13. Przepiękne :) Szczerze podziwiam za umiejętności i wytrwałość :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Chylę czoła! :-)) Kocyk jest piękny. A ja jestem pod wrażeniem ogromu pracy, cierpliwości i talentu :-) Ciekawa jestem, nad czym teraz po nocach pracujesz :-) Pozdrawiam ciepło :-)

    OdpowiedzUsuń
  15. Kobieto! Ile ty masz w sobie energii! Tylko pogratulować i cicho pozazdrościć.

    OdpowiedzUsuń
  16. Wow, ile pracy !! Super kocyk, pięknie wyszedł :)

    OdpowiedzUsuń
  17. wow! super kocyk:) bardzo mi się podoba:)

    OdpowiedzUsuń