poniedziałek, 3 sierpnia 2015

Jak zrobiłam łapacz snów

Widziałam już tyle pięknych łapaczy w sieci, że w końcu uległam ich urokowi i ja, choć opierałam się im dość długo. Głównym powodem zwłoki, był brak pomysłu, gdzie to cudo powiesić, a drugim  praktyczna strona mej natury, czyli "do niczego nie służy i tylko kurz zbiera. " 
Nadszedł jednak dzień, w którym uznałam, że muszę go mieć.
Metalowe koło o słusznej średnicy 35 cm zalegało na strychu z rok chyba i miałam na nie już kilka innych pomysłów. Szydełkowa serweta została odgrzebana  z czeluści szuflady, patyki zaś podarowane. 
Wiedziałam, że ma być w różnych odcieniach bieli i ewentualnie beżu. Koło owinęłam więc dwoma rodzajami jasnej włóczki w pochodnych kolorach, z których poplotłam też warkoczyki. Miałam niewiele tasiemek i koronek, a te głównie z odzysku, dlatego podarłam na paseczki cieniutką tkaninę bawełnianą, jedną bieluśką ze srebrzystą nitką i drugą w drobne kwiatuszki. Do tego, pocięte nici wełny, jako frędzle i dwa pasy lniane, bardzo mocno postrzępione. Gdzieniegdzie przymocowałam patyczki i jeden guzik drewniany, typu kołek, znaleziony w zasobach.
Nie spodziewałam się,że taki fajny wyjdzie, jestem z mojego łapacza snów bardzo zadowolona. Wiem, że to już było i  Ameryki nie odkryłam, ale za każdym razem gdy na niego spoglądam cieszy me oczy i jest mi przyjemnie, bo jest dokładnie taki jaki chciałam i do tego bardzo fotogeniczny.










32 komentarze :

  1. Faktycznie, bardzo fotogeniczny. A właściwie - dlaczego ma taką nazwę? O co chodzi z tym łapaniem snów?
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdaje się, że to indiański wynalazek, miał nie przepuszczać złych snów:)

      Usuń
  2. według mnie to jeden z najpiękniejszych, jakie widziałam :) cudoooo!!!

    OdpowiedzUsuń
  3. Cudowny jest twój łapacz snów! Urzekła mnie koronka! Pozdrowienia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli o serwetkę chodzi, to niestety nie moja robota:)

      Usuń
  4. Zastanawiałam się głęboko czy zrobić sobie, ale hmmmm chyba nie, łapacz kurzu będzie. Snów nie miewam.
    Gosiu wyszedł Ci lekko i tak letnio, te patyczki to strzał w 10.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak wena przyjdzie, to może zrobisz:)

      Usuń
  5. Śliczny jest i ten liść wpleciony nadaje mu niepowtarzalny charakter :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Liście paproci ostatnio za mną cały czas za mną chodzą i fajnie wychodzą na zdjęciach:)

      Usuń
  6. Bardzo, bardzo fajny łapacz. Sama nie mam i nie wiem na co czekam, a może naprawdę pomoże, bo chyba nie wszystkie sny chciałabym łapać.
    Pozdrawiam.:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ładne i zgrabne robi się z tamborków:)

      Usuń
  7. Bardzo efektowny :) I ta paprotka, pięknie i z pomysłem :)
    Miłego popołudnia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Latam z liśćmi paproci i utykam po kątach. Dziękuję za komentarz:)

      Usuń
  8. Śliczny!:)Też za mną chodzi taki łapacz, bo jedna ściana jakąś taką pustką sieje i widzi mi się tam właśnie łapacz:)Tylko znaleźć koło i czas :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Można na tamborku zrobić, polecam:)

      Usuń
  9. Lapacze snów kojarzę sprzed prawie 20 lat. To była część kultury indianskiej. Teraz robią taką furorę :)
    Ładnie wyszło!
    Pozdrawiam
    Marta

    OdpowiedzUsuń
  10. O, dla mnie novum, łapacz snów...Ale wyszedł Ci pięknie! Bardzo oryginalna i pomysłowa dekoracja, brawo:) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  11. wyjątkowo piękny. brawo. a serwetka jest przecudna.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Leżała w szufladzie do niczego nie potrzebna. Dziękuję:)

      Usuń
  12. Wspaniale wygląda,aż przyjemnie popatrzeć... :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I wielki jest, fajnie zagospodarował kąt pokoju:)

      Usuń
  13. Cudny. Ma w sobie sporo delikatności i wdzięku :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziekuję. Właśnie o to chodziło i dzieki bardzo:)

      Usuń
  14. I to się nazywa pomysł na oryginalną sypialnię. PIĘKNY!!

    OdpowiedzUsuń
  15. Jest absolutnie piękny! :-))) Subtelny, nieprzedobrzony, no i w towarzystwie paprotki - tak jak lubię :-) Świetna robota! :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę sie, że Ci sie podoba Agnieszko:)

      Usuń