wtorek, 23 czerwca 2015

Królik patyczak 42 cm- handmade

Najfajniejsze w szyciu królików jest to, że mogę je ubierać. Za każdym razem inaczej. Do tej pory nie było dwóch identycznie wystrojonych. Założenie jest takie, że muszą mi się podobać. Jak nie jestem przekonana, zmieniam do skutku. Dzisiaj  ubrałam moje uszatki  w   stylu marynarskim. Spodenki i sukienka uszyte z bawełny w biało-granatowe paseczki, do tego pasujące kolorystycznie sweterki z krótkimi rękawkami. Uważam, że wyglądają czadersko. Sweterki machnęłam na drutach. Aby dzierganie nie trwało zbyt długo, wymyśliłam sweterek  z jednego kawałka, którego nie trzeba zszywać. Ma kształt trapezu z dwoma dziurami na rękawy. Potem wystarczy tylko wszyć malutkie rękawki i już. Przyznam, że bardzo spodobały mi się te sweterki.



Dziękuję Wam moje drogie za komentarze i za to że jesteście. Uściski Gosia

23 komentarze :

  1. Odpowiedzi
    1. Uważam, że"na żywo" jeszcze ładniejsze. Mam nadzieję, że obdarowanej przypadną do serca:)

      Usuń
  2. Znowu piękne króliki! Jak Ty robisz te małe ubranka? :)) Pani króliczkowej zazdroszczę sukienki z wyhaftowanymi kwiatkami i sweterka :) Cuda, cuda...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z każdym następnym jest łatwiej:)

      Usuń
  3. Jestem oczarowana Twoimi królikami ! Bardzo podobają mi się ubranka w marynarskie paski i dziergane sweterki :)
    Zazdroszczę talentu :)
    Dobrego dnia dla Ciebie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, mnie też przypadły do gustu, może zrobię powtórkę?

      Usuń
  4. Są cudne:-)
    Ja również uwielbiam szyć króliczki jednak ostatnio przez studia maszyna stoi zakurzona, ale mam nadzieję, że latem zaległości nadrobię:-)
    Pięknie je ubierasz w szydełkowe ubranka, muszę sobie przypomnieć jak robiło się na drutach i na szydełku:-)
    Pozdrawiam:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, mam do nich słabość:)

      Usuń
  5. Przesłodkie! :))) Mogę się pochwalić, że moją pierwszą i ostatnia lalką była właśnie tilda, którą uszyłam kilka lat temu :) I na tym koniec moich pochwał :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Twoje króliczki są piękne, a w tych marynarskich ubrankach wyglądają czadersko. Już widzę ten jacht, którym odpływają w nieznane...
    Pozdrawiam cieplutko.:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Przepiękne ubranka! Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Letnie, gotowe do wyjazdu nad morze. Idealne do przytulania

    OdpowiedzUsuń
  9. Marynarze z królików jak się patrzy! :))) Urocze!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Wam:) Faktycznie fajnie wpisały się w wakacyjny klimat, tylko patrzeć jak jacht nadpłynie:)

      Usuń
  10. ślicznie wyglądają w tych ubrankach:))

    OdpowiedzUsuń
  11. Ojej, ale cudne króliki! Jestem ich fanką, zdecydowanie:) Jedna z koleżanek, uszyłam mi dwa, ale coś czuję, że kolekcja się powiększy;) Będę zaglądać:) Zapraszam do mnie na www.mojepasjewjednymmiejscu.blogspot.com
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Jezu, jaki on jest piękny:) Zobaczyłam go w moim domu, w otoczeniu muszli i piasku. Uwielbiam połączenie niebieskiego i beżu. Gratuluję ci z całych sił! Wzdycham ciężko!

    OdpowiedzUsuń
  13. Urocze są i bardzo im pasują te stroje. Podziwiam za pracę przy takich maleńkościach :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Jakież one piękne!!! Wspaniale wystrojone! Nie mogę oderwać oczu!

    OdpowiedzUsuń
  15. Piękniutkie królisie:) mam do nich słabość...pozdrawiam Ania. PS.W tle wylukałam słodką szydełkową podusię...cudo

    OdpowiedzUsuń
  16. Urocze patyczaki, skradły moje serce! Myślę, że zajączek świetnie by do nich pasował. http://blog.pasart.pl/2016/03/15/zajaczek-z-filcu/ Trochę z innej bajki i bez takich zmyślnych sweterków jak Twoje, ale na szczęście filc go grzeje ;) Gdybyś szukała inspiracji, znajdziesz u nas sporo kursów DIY, a nuż coś się przyda. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń