środa, 25 marca 2015

Lamelkowe drzwi

  Parę lat temu odkryłam niedrogie i wielofunkcyjne drzwi lamelowe. U mnie  znalazły typowe zastosowanie, min. jako drzwi do szafy narożnej, zbudowanej przez męża wg mojego projektu.  Drugie ukrywają dyskretnie zawartość jedynego pawlacza w mieszkaniu, też mężowskiej roboty, a trzecie zaistniały jako drzwiczki do szafki na buty, zmontowanej z niepotrzebnego regału.
  Są niedrogie, lekkie, łatwo dostępne, łatwe do montażu i przede wszystkim  idealne  do odmiany.  Można je pomalować, postarzyć, potraktować bejcą lub niczym i zrobić np. zagłówek do łóżka, albo parawan, jak komu potrzebny.
z internetu
Niżej zastosowanie tradycyjne:
z internetu
z internetu
Mogą, stać się czymś innym, mogą być ozdobą:
z internetu
z internetu
 tablicą informacyjną, lub stać sobie po nic tak jak u mnie w kuchni, na półce.






Wiadomo, że sosenka z czasem ciemnieje i nie każdemu to się podoba, mi akurat  się to bardzo nie podoba i moja szafka, czeka cierpliwie na malowanie, nowy blat i uchwyty . Póki co, odmieniłam ją w 10 minut, dwoma kawałkami tkaniny:
 W tle, wspomniana szafa narożna.



Było trochę długawo, na szczęście nie często mi się to zdarza. Pozdrawiam zaglądających:)

6 komentarzy :

  1. Od dawna się za takimi drzwiami rozglądam:) Pozdrowienia i zapraszam na candy

    OdpowiedzUsuń
  2. świetne rozwiązanie. Pięknie te drzwi komponują się z całością :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Lamelki zrobią furorę, dobrze, że o nich przypomniałaś, pomysłowa kobietko.
    Wiosennie pozdrawiam.:))

    OdpowiedzUsuń
  4. Lubię długo ha ha ha ...szafka cudna z tymi zasłonkami, muszę pomyśleć o mojej wielkiej ohydnej z lustrami, może i ją tak zakryję? a lamelki? nawet nie wiedziałam, że one się tak nazywają:) człowiek cały czas się uczy...też mam i miały też służyć na notatki i jako dekoracja, niestety z braku czasu i weny stoją i się kurzą...hmm szkoda mi się ich zrobiło, może po świętach coś z nich zdziałam...?
    Buziaki:)

    OdpowiedzUsuń
  5. O rety, chwilę mnie nie było, a tu prawdziwy urodzaj zdjęć i wpisów :-) Teraz sobie spokojnie poprzeglądam.
    Drzwiczki z marketu są super, u mnie mają tradycyjne zastosowanie, ale nieraz myślałam, że byłyby fajnym zagłówkiem albo dekoracją w salonie. Ty, widzę, szalejesz :-) Oby tak dalej, pozdrawiam! :-)

    OdpowiedzUsuń