czwartek, 26 lutego 2015

Komoda na nóżkach

Czwartkowy post niescrapowy, czyli bohaterką postu może być np.  komoda. Komoda teraz wygląda tak:

 Nie wiem co dalej. Chciałabym, żeby została w przedpokoju, którego ściany mam zamiar przemalować na taki kolor:
Pomyślałam, żeby dorzucić jeszcze czarny kolor na jedne drzwiczki, biały na drugie, albo cała na biało. Trawię to na razie. Może macie jakieś sugestie?



7 komentarzy :

  1. Komoda bardzo ładna, już nie mogę się doczekać jej metamorfozy :-) może cała na biało ? ale to tylko moje sugestie, na pewno zrobisz z niej piękny mebel. Pozdrawiam :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. komoda jest idealna taka jaka jest. bardzo w stylu lat 50/60tych. szkoda by ja malować na B&W, który zaczyna powoluuutkuuu odchodzić do lamusa :) ewentualnie ten kolorowy dół, jakbyś już musiała mieć czarno-biały :D
    baletki przepiękne. a gruszki jestem niesamowicie ciekawa, bo uwielbiam ten plakat.
    miłego :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ciekawa komoda :) Ja bym ją widziała całą w bieli tylko dwie pary drzwiczek (te z gałkami) zostawiłabym w tym kolorze, który jest. Nie widać dobrze nóżek, ale idealne byłyby takie stożki odwrócone. Ogólnie pole do popisu! Nie dziwię się, że masz zagadkę ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. zapowiada się ciekawie:) czekam z niecierpliwością:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Baletki przecudnej urody, a komoda, widziałaś moją, zupełnie inna po przemianie, więc...i ja życzę Tobie takich działań, by nikt nie domyślił się jaka ona była brzydka, chociaż słowo brzydka nie zawsze jest stosowne...
    Buziaki:)

    OdpowiedzUsuń
  6. uu, jakie sliczne buciczki znaczy sie baletki :)) super!!

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja kochana na biało pomalowałabym jeszcze tylko nóżki i środkowe drzwi i koniec, te z gałkami bym zostawiła takie jakie są bo gałeczki lepiej widać.Wogóle to ona już jest piękna, uwielbiam prl-owskie mebelki z tymi charakterystycznymi rozkraczonymi nóżkami, cudo zazdroszczę i czekam na metamorfozę.

    OdpowiedzUsuń