wtorek, 18 listopada 2014

Taki tam karateka.

Wczoraj, oglądam oceny (świetne) mojego syńcia, który od jakiegoś czasu trenuje karate.
Ja: Boskie, jestem z ciebie dumna
On:... a może jakaś nagroda?
Ja: Jasne, naradzę się z tatą.
On: Nie musisz mi nic kupować.
Ja: To, co byś chciał?
On: nieśmiało .....może zwolnienie z w-f ?

3 komentarze :