środa, 28 sierpnia 2013

Kartka na wyzwanie

Na wyzwanie Lift Summer Craft powstała  taka oto kartka:



Dla wytrwałych zakończenie historyjki o Laurze.


Nadszedł w końcu dzień, który stał się przełomowym  dla Laury i obu rywali , dzień dorocznego festynu organizowanego przez władze miasta z okazji jakiegoś ważnego święta.  Obaj kawalerowie poprosili Laurę, by im towarzyszyła podczas zabawy oraz na tańcach,  które zaplanowano na wieczór. Dziewczyna nie odpowiedziała jednoznacznie żadnemu z nich i  dlatego na festynie pojawili się obaj, a każdy z nich myślał tylko, jakby  to pozbyć się rywala. Laura bawiła się w najlepsze, kręciła się na karuzeli, zajadała się watą cukrową i wymykała się zręcznie swym adoratorom. Filon i Kajtek zaś, bacznie się obserwowali i oka nie spuszczali z panny Laury lecz Kajetan zauważył coś jeszcze, namiot starej cyganki, która za parę drobnych wróżyła przyszłość z dłoni. Znał Laurę aż nadto, by nie wiedzieć, że jest dość zabobonna. Do tej pory pamiętał  jak nadrabiali kiedyś kawał drogi, wracając domu w śniegu i mrozie dlatego tylko, że czarny kot przebiegł im drogę. Obracając w myślach wspomnienia, wpadł na pewien prosty ale niestety podstępny plan. Tak więc gdy Laura, niby to przypadkiem przechodziła obok namiotu wróżbitki, stara cyganka  już wyciągała ku niej rękę, zręcznie namawiając na wróżbę, która dla tak pięknej panny musi być z pewnością wspaniała. Niejako z rozpędu znalazło się dziewczę w namiocie sam na sam z cyganichą i usłyszało taką oto wróżbę. "Moja kochanieńka będziesz ty miała życie bardzo , bardzo szczęśliwe i męża kochającego ale musisz wybrać właściwego. Kręci się przy tobie  i czarny pan i jasny, a serce twoje nie wie, który jest dla ciebie, to mówię ci jasny pan przeznaczony dla ciebie, on ci miłość i szczęście da.  A teraz idź już moja kochanieńka i pamiętaj biały pan jest dla ciebie na śmierć i życie." W taki oto prosty sposób został rozstrzygnięty los trójki bohaterów.
 I tak, Laura sądziła, że sama dokonała wyboru,  a  Kajetan nie miał prawie wyrzutów sumienia, bo kochał ją bardzo i uważał, że pomógł  tylko podjąć ukochanej właściwą decyzję. Dzięki niej  byli przecież tacy szczęśliwi przez długich dwadzieścia lat, aż do pamiętnej kolacji, kiedy to zebrało im się, jak się zdawało, na niewinne i wesołe wspominki. Nie wiadomo, czy to wino tak rozkręciło teraz już pana Kajetana, czy coś innego ale zaczął on w żartobliwym tonie opowiadać historię swojej miłości do Laury i swej rywalizacji z Filipem.  Biesiadnikom było wesoło, kolacja przebiegała bowiem w miłej i przyjaznej atmosferze.  Kiedy doszedł do części o przekupionej cygance był  przez chwilkę pewien, że wszyscy świetnie się bawią, lecz wystarczyło mu jedno spojrzenie na żonę, by zrozumiał, jak bardzo się mylił.

4 komentarze :

  1. Świetna historia, ciekawe zakończenie:)))) super kartka, powodzenia we wyzwaniu:)))

    OdpowiedzUsuń
  2. prześliczna kartka! wspaniałe kwiaty!! :)

    OdpowiedzUsuń
  3. hmmmmm..opowiesc swietnie napisana :) ale to nie moze byc koniec!!!! musi wygrac dobro!!!!!!! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Każdy może dopisać własne zakończenie, może być ich wiele:)

      Usuń