poniedziałek, 29 lipca 2013

Zabawa trwa

Pomysł był prosty, pięć dziewczyn kochających art-journaling, będzie posyłać swoje art-journale właśnie, dokonywać w nich cudownych wpisów, puszczać potem w dalszą drogę, aż zatoczą one koło i wrócą do właścicielek. W sumie przejadą kawał świata, ponieważ dwie scraperki są z Rosji, jedna za Stanów Zjednoczonych, jedna z UK i jedna z Polski- ja:) Zanim wysłałam mój "kajecik" zrobiłam mu ładną szatkę, czyli upiększyłam okładkę. Oblekłam ją naj-sam-wpierw płócienkiem ,a następnie owo płócienko bezlitośnie zmaltretowałam mediami i ozdobiłam bursztynkami. Bursztnki sprezentowała mi koleżanka Małgosia, która też ma pasje, rozumie moje potrzeby i zbiera dla mnie różne przydatne szpargałki. Kawałki Gosinego komputera można ujrzeć w TYM LO. 
Wracając do Art- journala, wyszedł pięknie ale tak się spieszyłam przed wakacyjnym wyjazdem z wysyłką, że  zapomniałam go obfocić. Zrobiłam więc drugi bardzo podobny. Notes pojechał jakiś czas temu do Kasi prowadzącej blog- Przez Dziurkę od Klucza:) Inspiracją była dla mnie TA okładka




6 komentarzy :

  1. Niedługo się pochwale tym cudem na swoim blogu:).okładka genialna i te oczy.Trafiłaś jak dla mnie bo ja też mam ciemne oczy, choć trochę większe.Raz jeszcze dziękuję:)))i pozdrawiam serdecznie:)))

    OdpowiedzUsuń
  2. Piękny! A albumik od Ciebie powoli zapełnia się mapami i zapiskami, bo zrobiłam sobie z niego podróżnik po Pradze ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. ale super! genialny kolor, faktua, po prostu oczu oderwać nie mogę!

    OdpowiedzUsuń
  4. Dzięki, nieskromnie liczyłam na to, że się spodoba:)

    OdpowiedzUsuń
  5. wspaniała okładka :) kolory mega i te oczy takie tajemnicze, super!

    OdpowiedzUsuń
  6. I got it! My pages are ready and the artjournal will be posted tomorrow.
    Margaret, you are so talented! I am your fan!

    OdpowiedzUsuń