wtorek, 9 lipca 2013

Wychodzę z szoku

Powoli wychodzę z szoku po wczorajszym zniknięciu bloga. Prawie płakałam, dwoiłam się i troiłam, prosiłam o pomoc, a okazało się, że jak zawsze trzeba poczekać, aż samo przejdzie. Miałam już plan co zrobię i stosowałam techniki relaksacyjne, żeby nie nie eksplodować. Potem udawałam, że nic się nie stało i zrobiłam jak gdyby nigdy nic dwa ATCiaki na wymiankę i taga w celu wypróbowania nowego medium ale to innym razem. Dzisiaj pokażę chustecznik zrobiony dla mnie przez moją  koleżankę Małgosię W. Do pięknej tej skrzyneczki dodała do kompletu serducho-zawieszkę. Wiem, że TU zaglądasz dlatego Małgosiu DZIĘKUJĘ jeszcze raz:) Dzisiaj lecę do Konstancji z Retro Drobiazgów na zakupy i siadam do najprawdziwszej kartki ślubnej, która MUSI  być odlotooowaaaa!!




8 komentarzy :

  1. no właśnie weszłam wczoraj i byłam w szoku bo Twojego bloga nie było :D dobrze, że to tylko jakaś awaria! a chustecznik jest piękny!!
    Powodzenia z kartką ślubną, na pewno będzie super :)

    OdpowiedzUsuń
  2. a to dlatego cię nie było
    dobrze, że już jest ok
    a pudełeczko śliczne

    OdpowiedzUsuń
  3. no i widzisz, wszystko sie ulozylo w dobra strone:)) i po jaPkach :))
    super, ze wrocilas :)) a hustecznik fantastycznie wyszedl :D:D przepiekne kolory :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Śliczne pudełko.Fajnie, że wróciłaś...Przepraszam za zdublowane komentarze pod ostatnim postem i jeśli możesz to usuń te niepotrzebne.
    Pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Widzę, że małe zniknięcie nie pozostało bez echa, to bardzo miłe. Dzięki bardzo:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Zobaczyłam ten chustecznik i spojrzałam na moje pudełko z surowego drewna, które leżało w kuchni.No i też spróbowałam. Zobacz, jak wyszło.
    Komputer to tak naprawdę bardzo głupi stwór. Ale czasami potrafi napsuć krwi. Dobrze, że już wszystko w porządku!

    OdpowiedzUsuń
  7. Czasem do blogspota trzeba miec cierpliwosc ;) Pudelko wyglada swietnie

    OdpowiedzUsuń
  8. Pudełko bardzo retro! Możesz pogratulować koleżance :)
    Zniknięcie bloga musiało być okropne, nie wiem czy to robisz, ale raz na jakiś czas warto go zarchiwizować na swoim dysku. Podaję link do instrukcji, może się przyda:
    http://asia-majstruje.blogspot.com/2013/04/srodowe-myki-kopia-zapasowa.html

    Pozdrawiam i dziękuję za odwiedziny,
    Asia

    OdpowiedzUsuń