czwartek, 7 marca 2013

O blogowaniu, scrapowaniu i pierwsze podsumowanie.

Mimo, że prowadzę blog od niedawna chciałabym napisać o moich doświadczeniach związanych ze scrapowaniem.
Początkowo (nie wiadomo dlaczego) kleiłam scrapy na szarych kopertach (średni rozmiar ok.23x15 cm), a gdy chciałam większej połaci to na kartkach z bloku technicznego (te świetnie mieszczą się w typowym dużym segregatorze). Przyszedł jednak czas, by po długim buszowaniu po wielu blogach, spróbować prawdziwego rozmiaru scraperki 30x30. Zrobiłam zatem kilka, nawet udanych prac (pierwszy LO straszny), które wkrótce przedstawię i doszłam do wniosku, że choć efektowne i dające pole do popisu to jednak nie dla mnie. Moja praktyczna dusza denerwuje się, że są dość niewygodne w przechowywaniu i co by nie wymyślić to zajmują sporo miejsca. Na dziś odnalazłam się w LO-sach 20x20 i dobrze mi z tym. 
W scrapach ze zdjęciami najbardziej odpowiada mi to, że nie musi być równo, tak jak np. na kartkach okolicznościowych, których tworzenia unikam. Większość dodatków robię własnoręcznie, niezamierzone krzywizny maskuję dodatkowym strzępieniem lub naklejam na to jakiś strzęp papieru. Raczej nie chlapię ekolinami, bo ich nie mam, stempli także posiadam niewiele. Chlapnięcia maluję kropka po kropce cienkopisem, a jako stemple wykorzystuję inne przedmioty (ołówki z gumką i bez,  buteleczki z tuszem lub korektorem stemplując zarówno denkiem jak i nakrętką). Stemplowe napisy po prostu maluję żelopisem.
Dziś  regularnie zaopatruję się w papiery do scrapbookingu, mam kilka tuszy, taśm, stempelków i dziurkaczy i jakoś sobie radzę bez całej reszty dodatków. Najbardziej brakuje mi fajnych alfabetów, których cierpliwie szukam w dostępnej cenie. Na koniec zdradzę, że dużym guzikom, które dziwnie wyglądają na scrapach, daję szansę naklejając w ich środek wycięte z papieru kółeczko, co widać na pracy poniżej.
Aha, jeszcze jedno, do dziś nie mogę uwierzyć, że coś tak mało praktycznego jak scrapki zawładnęło mną do tego stopnia, że jeszcze piszę o tym:) 
.
Widoczne na tym (niezbyt udanym) scrapie poglądowym białe smugi zrobione są korektorem w płynie, cyfry i jabłko - to wydruk poczerniony dodatkowo pisakiem, okrągłe czarne stempelki nakrętką korektora, a białe kółeczko po lewej dnem buteleczki od korektora. Prostokąciki odciśnięte jakimś klockiem, natomiast  serce, zarys gwiazdy i czarny okrąg wycięte własnoręcznie.

scrap, podsumowanie, o blogowawniu
 

Brak komentarzy :

Prześlij komentarz