niedziela

Moja pracownia jest tam, gdzie ja jestem.

Podczas ostatniego remontu miałam nadzieję, że uda mi się wcisnąć w kącik małe biurko tylko do mojej dyspozycji. Nie udało się, nadal zawłaszczam wieczorami stół kuchenny na scrapowanie, a z robótkami rozsiadam się na kanapie.



Jak się chce zawsze znajdzie się sposób. Mieszkanie żyje moją działalnością, a ja staram się tylko, żeby domownicy się nie potykali o kłębki i  nie nadziewali się na szydełka. Pomagają mi w tym kosze, pudła i pudełka. Ostatnio zakupiłam druciany koszyk do zawieszenia na ścianie, żeby mieć coś niecoś pod ręką. Jesień natchnęła mnie do zrobienia kilku zdjęć.




 Uwielbiam mój kącik jadalny w kuchni i spędzm w nim sporo czasu. Zajmuję się tu  rachunkami, planuję zadania i tworzę scrapkarteczki.

środa

Dylemat.

Dylemat ....

jest wówczas, jak to tłumaczył kumpel kumplowi, gdy leżysz między piekną kobietą a gejem i nie wiesz do kogo odwrócić się plecami. 
Ja nie mam dylematów tego kalibru, bo jak się nie obrócę, to kusi mnie przyjemna robota. Albo zabrać się za mięciutkie kłębuszki i szydełko i oddać się relaksacyjnej czynności liczenia oczek, albo pracować na profity w teamie biznesowym, uczestnicząc min. w spotkaniach z dziewczynami.


biznes w domu

 Uwielbiam robić  jedno i drugie. Postrzegam Kasię i Anetę jako moje dobre koleżanki, ufam im i czerpię od nich wszystko, co najlepsze, a one chętnie dzielą się ze mną swoja wiedzą i doświadczeniem. 

praca w domu

Jak na zorganizowaną super łomen przystało, da się to wszystko pogodzić i wykroić jeszcze pół godzinki na  poobiednią drzemkę. Pomaga mi w tym niezawodny planer.
rozwój osobisty w projekcie biznesowym

Na zdjęciach poróbowałam zobrazować mój dylemat. Pozdrawiam was i do następnego wpisu:)

niedziela

Czasem pracuję na leżąco:)


Witajcie w ten cudowny niedzielny dzień. Pogoda za oknem jak marzenie. Nie ma wymówki, by nie iść na wybory i przy okazji zaliczyczyć z 2000 kroków spacerku.
Taki spacer daje pałera do działania i mam nadzieję, że starczy mi go na górkę prasowania, która się nie wiadomo kiedy uzbierała.
W wolnych chwilach z przyjemnością popracuję w projekcie biznesowym.

Pracuję tak jak lubię
Dzisiaj moje biuro zorganizowałam w sypialni z czego cieszy się Fado, który nie opuszcza mnie na krok.
Buziaki ślę i do następnego wpisu.


praca w domu





Niedzielny relax. Kartki hand made.

To niesamowite jak dobre planowanie wydłuża dobę. Jak widać starcza mi czasu, także na klejenie kartek. Dokupiłam niedawno  trochę materiałów, bo planuję częściej się relaxować w ten sposób.

.
Papiery w kartkach twórczo zmiksowane. Podobają sie wam?
Pozdrawiam i do następnego postu, którego tematu nawet ja sama nie znam:)


poniedziałek

Biznes oparty na zaufaniu.


Zaufanie i dzielenie się.

Gdy słyszę od kogoś, że mlm to piramida, to uciekam. Bo choćbym na głowie stanęła, nie uda mi się zakorzenionego przekonania zmienić, a i nie mam na to ochoty ani siły. Dlatego, jeśli uważasz, że mlm to piramida daruj sobie ciąg dalszy.
Jak to działa? Oriflame nie ma sklepów i związanych z tym kosztów, dlatego może zaoszczędzone środki przeznaczyć na doskonalenie swoich produktów. Może dawać kupującym rabaty na wszystko, może ci płacić za to, że u nich kupujesz. Ludzie kupujący bezpośrednio w Oriflame, dzielą się tymi korzyściami ze znajomymi, by oni także mieli korzyści. Polecają ten model kupowania i za to polecanie dostają procent od obrotu. Dlaczego z tego nie skorzystać, jeśli dzięki tej pracy zarobisz, dasz zarobić innym, staniesz się niezależna finansowo i spełnisz swoje marzenia?współp
Zwyczajne sklepy także tworzą sieci i opanowują rynek. Reklamują się i przekonują na wszelkie, dostępne  sposoby, by u nich kupować. Zdrowa z założenia konkurencja działa na naszą niekorzyść, bo stosuje niedobre praktyki typu maksymalne obniżanie kosztów, nie zważając na jakość produktu. 



Biznes domowy.

W naszym zespole możesz kupować swoje kosmetyki inaczej, możesz kupować przez internet, ze stałym rabatem i mieć z tego dochód. Możesz podzielić tą możliwością z koleżanką, albo z mamą (tak zrobiła moja znajoma). Czy znajoma chce zarabiać na własnej matce? Mnie się wydaje, że chce, by jej mama miała te same korzyści, co ona i to jest realne. Ja zaprosiłam kuzynkę, bo kiedyś obiecałam jej, że jak znajdę sposób na zarobek, to wejdziemy w to razem.
Możesz się doskonalić dzięki wartościowym szkoleniom i poznać fantastycznych ludzi podobnych do ciebie, którzy odważyli się zrobić ten krok.
W projekcie dla kobiet każdy lider w zespole pomaga swoim ludziom awansować, wcześniej ktoś pomógł jemu. Wszyscy się cieszą z twoich sukcesów, jesteś doceniana i nagradzana za pracę. Ciekawe w jakiej innej firmie tak się dzieje? Często powstają tym polu piękne przyjaźnie. Nieśmiałe i niepewne siebie dziewczyny stają się dzięki temu pewnymi siebie i otwartymi kobietami, bo wzięły sprawy we własne ręce i uwierzyły, że dużo mogą. Wspaniała atmosfera, pomocna dłoń w pracy, szkolenia i ogromne wsparcie okazują się czasem lepsze niż niejedna terapia.

zaufanie w biznesie
 Dzielę się tym z wami, bo może akurat tobie, albo tobie będzie ze mną po drodze.
Pozdrawiam i zapraszam znowu:)





MLM, co ja robię tu i po co?

Domowy biznes z kosmetykami w tle.


Do  teamu kosmetycznego dołączyłam, nie z powodu chęci zostania konsultantką, tylko skusiła mnie  ścieżka kariery.
Moja praca sprowadza się teraz do tego, by znaleźć osoby, powiedzmy trzy, które tak jak ja chciałby na tę ścieżkę wstąpić. Aby to zrobić trzeba zacząć  kupować produkty Oriflame  dla siebie, rodziny i ewentualnie dla najbliższych znajomych. Bo od obrotu w całej grupie, wypłacana jest prowizja. KAŻDY, kto zorganizuje grupę 3-4 osób, kupujących w Oriflame, zarobi 4 % od obrotu tej grupy. KAŻDY, kto zorganizuje sobie grupę kilkunastu kupujących, zarobi 8 % itd. Każdy przechodzi tę samą drogę, bo nie ma dróg na skróty. Awansując, uczymy wszystkich zaproszonych, tego wszystkiego, czego się sami nauczyliśmy i pomagamy w zdobywaniu kolejnych awansów.
Z jednej strony bardzo proste, z drugiej trudne. Zaproszenie do przyłączenia się do tak mało znanego czegoś, osób które "znają temat" głównie z obiegowych opinii, nie jest łatwo. Ja trafiam na osoby, które twierdzą, że czasu nie mają,  uważają, że się nie nadają i którym się nie chce. Cóż. Jeśli o mnie chodzi, to czasu mam opór po prostu. Nie wiem, co mam z czasem robić, więc go zabijam. Nie, nie jestem emerytką, pracuję na etacie, mam rodzinę, psa, dorabiam na trzy sposoby i prowadzę blog. Aby nadmiar czasu w dwudziestoczterogodzinnej dobie,  nie pomieszał mi się zupełnie, kupiłam planer i teraz tracę czas według planu. A czy chce mi się ...spełnić swoje marzenia???
W gruncie rzeczy, mnie zodiakalnej lwicy,  najlepiej wychodzi leniuchowanie, ale chce mi się, bo to jest przyjemna robota. Po prostu pracuję na leżąco, ha ha.
Najśmieszniejsze jest jednak to, że ja się do tego emelemu "zupełnie nie nadaję". Jestem za stara, mam mało znajomych, jestem nieśmiała, nie mam daru mówienia i przekonywania, boję się ośmieszenia, a przed sprzedawaniem mam opory.
Dobra podkulam ogon, plany i marzenia chowam do szuflady z napisem, KIEDYŚ i po sprawie, czuję ulgę uff.

Projekt biznesowy dla kobiet, praca dodatkowa

Nie, nie i nie, co to ma być? A gdzie podziała się fajterka, która za dziewiątym razem zadała egzamin na prawo jazdy? Raz kiedyś, za młodu, odpuściłam  jedną ważną szansę i do dzisiaj nie mogę o tym zapomnieć.  Ale zaraz, zaraz przecież ja nie na wojnę jadę walczyć tylko mam sobie kosmetyki on-line kupować i powiedzieć o tym znajomym, bo na tym można zarobić. Załatać dziurę w portfelu, a później  spełnić  kilka marzeń.
Tak na poważnie, to wielu ludzi się nie nadaje, ale prawie wszyscy tak uważają. Niewiara w siebie i niechęć do zmian odbiera ochotę i siły nie tylko do działania, ale nawet do rozważenia tego, czy warto spróbować. Jako dziecko, myślałam, że jestem wspaniała, że wszystko mogę i świat stoi przede mną otworem. Czułam się wyjątkowa i byłam pewna, że osiągnę coś wspaniałego, a może nawet będę sławna. Kiedy się bałam, czy dam radę, mówiłam sobie, że skoro inni sobie poradzili, to ja też sobie poradzę. Ponadto miałam oczy i uszy szeroko otwarte, słuchałam dobrych rad i wskazówek.
Czy nie jest smutne to, że  czasem o tym zapominam  i zadowalam się tym, co mi łatwo przychodzi, że pozwalam leniowi siedzieć  mi na plecach?
Do mlm może przyłączyć się każdy, kto chce zarobić w dostępny dla każdego sposób.  To wystarczy. Jeśli chce, ale ma obawy-pomożemy, podszkolimy  i pewność się pojawi. Jeśli mówi, że nie ma znajomych i się wstydzi, to wskażemy gdzie ich znaleźć, pomożemy  pokonać nieśmiałość. W kobietach jest moc.  Poznałam cudowne, mądre i piękne dziewczyny  czuję się w ich gronie jak wśród starych przyjaciół, uczę się od nich wielu rzeczy, zbieram nowe  doświadczenia i niewątpliwie wychodzi mi to na dobre.

Dziękuję wam, że tu zaglądacie i zostawiacie komentarze, bo to miód na serce blogera. Buziaki:)














środa

MLM samo zło, sklepy samo dobro???

 Kto na mnie zarabia.

 Nie wiem, czy wszyscy wiedzą, ale  mlm jest bardzo popularną formą dystrybucji na zachodzie.
 W Polsce niestety gorzej to wygląda.
Szkoda, że nie miałam okazji wcześniej poznać nikogo związanego z mlm i  że nikt mnie wcześniej nie zaprosił  do grupy. Nigdy też nie miałam okazji spotkać na swej drodze nawiedzonego sprzedawcy z mlm, przed którym musiałbym uciekać. Słyszałam o firmie na A i firmie na O, jednak sądziłam, że tam działają tylko konsultantki. Takiej z prawdziwego zdarzenia także nie spotkałam. Raczej dostawałam  katalog kosmetyków, których nie znałam i tyle. Rozważałam nawet  przez chwilę, zostanie konsultantką, jednak  uznałam wówczas, że nie jest to zajęcie zbyt opłacalne, zwłaszcza że przypomniałam sobie, że jestem kiepskim sprzedawcą.
Dzisiaj więc moje nowe przemyślenia i nowe fakty, które odkryłam.
Czy my to znaczy mój mlm, wykorzystujemy naiwnych ludzi, zarabiając na nich? What??? Za tym pytaniem kryje się osoba,  która nie chce, żeby ktoś na niej zarobił. Ok, jeśli tak, to niech broń boże nie kupuje niczego w sieciówce, bo tam też zarabiają na ludziach. Dziwne? Nie, bo jak się zastanowić, wszędzie ktoś na kimś zarabia. W sklepie, w pracy, banki na przykład zarabiają na grzesznej onegdaj lichwie, czyli zarabiają na ludziach udzielając pożyczek na procent.
Szczerze, nie lubię sieciówek i banków, chodzę czasem, bo nie mam wyboru.  Omijam też w nich wszelkie ekstra promocje i proszę zgadnijcie dlaczego. Plus, jaki w nich widzę to miła obsługa. Nigdy nie zdarzyło się, żebym poczuła się w R niekomfortowo. Szkoda tylko, że dzięki moim zakupom kosmetycznym pani ekspedientka nie zwiększy sobie zarobków i nie awansuje, a ja, mimo iż sporo  kupiłam i poleciłam świetne odżywki do włosów moim koleżankom, też zostałam bez profitu. Sklep jednak zarobił na mnie i dzięki mnie na moich koleżankach, no i co ?Nic, normalna rzecz.

Kto ma korzyści? Biznes w kapciach.

Wracając do mlm,  u nas wygląda to niby podobnie, a nawet i lepiej. Bo gdy zaczęłam zaopatrywać się niezbędne kosmetyki typu żele, mydła, pasty, kremy itd on- line, odpadło mi odwiedzanie  sklepów. Oszczędzam czas na dojazd i zamawiam sobie, siedząc w fotelu z kubkiem kawy.  Chętnie korzystam z tego, bo po sklepach chodzić nie lubię i unikam tego ostatnimi czasy jak ognia. Super jest to, że od początku kupuję wszystko z rabatem, nawet gdy dany produkt jest akurat w promocji. Kiedy zapędzę się i wypełnię wirtualny koszyk po brzegi, mogę skorzystać z dodatkowych bonusów i kupić sobie ekstra produkt za kilka złotych. Mogę, ale nie muszę, przyznam się, że nigdy nie kupuję czegoś, czego nie potrzebuję, tylko dlatego, że jest na to promocja. Co więc zrobiłam? Zamiast w popularnym sklepie, zrobiłam niezbędne zakupy ze zniżką na stronie  Oriflame.
 Oriflame poleciła mi koleżanka, która między innymi dzięki moim zakupom,  otrzyma  kilka procent prowizji, co mnie akurat bardzo cieszy. Ja również skorzystałam, na rabacie i ofercie specjalnej. Kupiłam ślicznie pachnącą wodę toaletową i kulki brązujące za ułamek ceny handlowej.
Aha, przy małych zakupach, zamiast opłaty za przesyłkę można wybrać jeden z proponowanych w danym katalogu kosmetyków, które są w cenie zbliżonej do opłaty przesyłkowej i tym sposobem czuję się jakbym miała przesyłką za  darmo. Uwielbiam tę opcję. Większe zamówienia oczywiście bez przesyłkowych opłat:)
Na dzisiaj tyle, ściska, was:)